Endrick dołącza do elity Ligue 1 – hat-trick w wieku 19 lat
Brazylijczyk wypożyczony z Realu Madryt do Olympique Lyon wpisał się w historię francuskiego futbolu. Trzema golami przeciwko Metz w zaledwie trzecim oficjalnym meczu dla nowego klubu, Endrick dołączył do ekskluzywnego grona najmłodszych strzelców hat-tricków w Ligue 1 w XXI wieku. Wyczyn 19-letniego napastnika to coś więcej niż tylko liczby na tablicy wyników (2:5). Od 2000 roku tylko dwóch piłkarzy zdołało strzelić hat-tricka w Ligue 1 w tak młodym wieku – Kylian Mbappé i Ousmane Dembélé, obaj mistrzowie świata. Rekord stulecia należy do Jérémy'ego Méneza, który dokonał tego w wieku 17 lat i 260 dni w 2005 roku. Mbappé miał 18 lat i 53 dni w 2017 roku, Dembélé 18 lat i 296 dni w 2016 roku. Teraz Endrick oficjalnie dołącza do tej elitarnej grupy, a jego osiągnięcie nabiera szczególnego znaczenia w kontekście błyskawicznej adaptacji – Brazylijczyk rozegrał dla Lyonu zaledwie trzy oficjalne spotkania (dwa ligowe i jedno pucharowe), a już może pochwalić się czterema golami i jedną asystą. Noc przeciwko Metz była wyjątkowa również z perspektywy samego klubu. Endrick pobił długoletni rekord Olympique Lyon z 1972 roku, stając się najmłodszym piłkarzem w historii klubu, który strzelił trzy gole w jednym meczu. Tym samym wyprzedził legendę OL, Bernarda Lacombe'a. Dla klubu z tak bogatą tradycją ofensywną to osiągnięcie ma ogromne znaczenie – Endrick wypisał swoje nazwisko w annałach historii Lyonu w zaledwie trzecim oficjalnym występie. "Jest decydujący i inny" – podsumował Paulo Fonseca, choć jednocześnie zachował ostrożność: "Musi poprawić się fizycznie i kontynuować rozwój". Od przybycia do Lyonu pod koniec grudnia Endrick jest fenomenem zarówno na boisku, jak i poza nim. Decydujący gol w pucharze przeciwko Lille, asystę przeciwko Brest, a teraz hat-trick, który wstrząsnął francuskim futbolem. Pozostaje pytanie: czy ten historyczny wyczyn wystarczy, by przekonać Carlo Ancelottiego do powołania go na mistrzostwa świata? Na odpowiedź jeszcze za wcześnie, ale jedno jest pewne – Endrick zajął miejsce przy stole, przy którym dotychczas zasiadali tylko Mbappé i Dembélé, i nie wygląda na to, by zamierzał go opuścić w najbliższym czasie.