Premier League nagradza fantastycznego Fernandesa i Dorgu
onefootball
20 godz. temu
Niezwykły tydzień dla Manchesteru United i Michaela Carricka. Zwycięstwo w derbach nad Manchesterem City można było przypisać efektowi nowego menedżera, ale niedzielny sukces na Emirates Stadium przeciwko Arsenalowi to coś więcej. United wstrząsnęli wyścigiem o tytuł, pokonując lidera ligi w północnym Londynie, odrabiając straty i wygrywając 3-2. Stunningowy gol Matheusa Cunhy w końcówce przypieczętował zwycięstwo – United jako pierwsza drużyna w tym sezonie wygrała na Emirates. To pierwsze ligowe zwycięstwo na tym obiekcie od 2017 roku i pierwszy raz, gdy Arsenal przegrał po objęciu prowadzenia w tym sezonie.
Dwa kolejne zwycięstwa nad dwoma czołowymi zespołami Premier League mogły wywindować Carricka do grona kandydatów na stałego menedżera. Niezależnie od tego, czy West Ham spadnie w tym sezonie, czy nie, Młoty będą musiały walczyć o zatrzymanie Mateusa Fernandesa. Letnie wzmocnienie było jasnym punktem w skądinąd rozczarowującym sezonie i zaprezentowało "błyskotliwy, pełen akcji występ" w weekendowym zwycięstwie nad Sunderlandem. Na London Stadium był wszędzie, ciągnąc West Ham do dwóch kolejnych wygranych. 21-latek wygrał 100% pojedynków na ziemi (7/7), prowadził w klasyfikacji odbiorów (5/5), pomylił się tylko raz w dziewięciu próbach długich podań i strzelił absolutnego petardę.
Chyba żaden zawodnik nie skorzystał bardziej na przybyciu Michaela Carricka niż Patrick Dorgu. Duńczyk wyglądał dość przeciętnie jako wahadłowy pod wodzą Rubena Amorima, ale cieszy się grą wyżej pod tymczasowym menedżerem. Po bramce w weekendowych derbach z Manchesterem City, Dorgu ponownie trafił do siatki przeciwko Arsenalowi. "Ten gol będzie powtarzany przez długi czas. Co za strzał" – komentują eksperci. Tymczasem Lewis Miley z Newcastle musiał być pewien, że strzelił gola, ale jego uderzenie zostało obronione przez Emi Martineza w pełnym wyciągnięciu, który zakończył swój 200. występ w Premier League czystym kontem.
Liam Rosenior nazwał Estevao Williana "wyjątkowym talentem" i trudno się z tym nie zgodzić na podstawie tego, co widzieliśmy w tym sezonie. Skrzydłowy został najmłodszym zawodnikiem Chelsea od 33 lat, który strzelił gola i zaliczył asystę w jednym meczu Premier League. Z drugiej strony, Virgil van Dijk przeżywa trudny moment. Kapitan Liverpoolu, który przez lata wyznaczał standardy dla środkowych obrońców, zawodzi w kluczowych momentach. Holenderski obrońca nie poradził sobie z długą piłką przed pierwszym golem Bournemouth i zagrał Alexa Jimeneza na spalonym przy drugim trafieniu. Porażka w sprowadzeniu Marca Guehi latem okazała się kosztowna, zmuszając klub do maksymalnego wykorzystania kapitana zbliżającego się do 35. urodzin.