Prezes Marsylii ujawnił, że przed podpisaniem kontraktu z Greenwoodem konsultował się z matką pracującą w więziennictwie
beinsports
5 godz. temu
Pablo Longoria, prezes Olympique Marsylia, w ekskluzywnym wywiadzie dla The Telegraph ujawnił niezwykłe kulisy transferu Masona Greenwooda. Zanim sfinalizował podpisanie umowy z byłym napastnikiem Manchesteru United, szef klubu z Ligue 1 zasięgnął opinii osoby spoza świata futbolu – swojej matki, Begoñy, która przez lata pracowała w hiszpańskim systemie więziennym i została odznaczona za swoją służbę.
"Zapytałem ją: 'Co byś zrobiła na moim miejscu?' i mając wszystkie informacje na stole, powiedziała mi: 'Zrób to'" – wyznał Longoria. Dla prezesa kluczowe było uzyskanie perspektywy osoby, która nie da się zaślepić talentem sportowym, ale oceni przede wszystkim czynnik ludzki. "Mason to dobry chłopak, naprawdę. Od kiedy podjąłem tę decyzję, spokojnie śpię w nocy" – dodał.
Pomimo medialnej burzy związanej z oskarżeniami, które Greenwood musiał stawić czoła w 2023 roku (zarzuty zostały później wycofane), jego występy we Francji są imponujące. Angielski napastnik szybko stał się kluczowym zawodnikiem Marsylii, a jego forma przyciąga uwagę europejskich gigantów. Z kontraktem ważnym do 2029 roku, nasuwa się pytanie, jak długo klub ze Stade Vélodrome utrzyma swoją gwiazdę. Istnieje jednak istotny szczegół finansowy – Manchester United posiada 50-procentową klauzulę od przyszłego transferu, choć pojawiają się plotki, że Marsylia będzie próbowała renegocjować ten procent przed letnim oknem transferowym 2026 roku.
Longoria przyznaje, że sytuacja finansowa francuskiego futbolu jest wymagająca, ale ma nadzieję, że Greenwood będzie kontynuował rozwój na Stade Vélodrome. "Oczekuję, że będzie się poprawiał każdego dnia. Chciałbym pomóc mu stać się lepszym" – podsumował prezes klubu z Marsylii.