Mikel Arteta, menedżer Arsenalu, wezwał swoją drużynę do podejścia do nadchodzącego starcia w Lidze Mistrzów z "pilnością", podkreślając potrzebę utrzymania rozpędu w niezwykle wymagającym sezonie. "Kanonierzy" wciąż walczą o trofea na czterech frontach, zajmując czołowe lokaty zarówno w Premier League, jak i w Lidze Mistrzów. Superkomputer Opta wskazuje ich jako faworytów w obu rozgrywkach, dając im 90,3% szans na zdobycie pierwszego tytułu mistrza Anglii od 2004 roku, a ich szanse na triumf w Europie szacuje na 25%.
Ostatni ligowy występ Arsenalu zakończył się rozczarowującym bezbramkowym remisem z Nottingham Forest. Po wtorkowym meczu z Interem, "Kanonierów" czeka kolejne prestiżowe spotkanie z odwiecznym rywalem, Manchesterem United. Jednak Arteta zapewnia, że jego uwaga skupia się wyłącznie na najbliższym pojedynku. "Każdy mecz w Lidze Mistrzów, kiedy masz okazję coś osiągnąć, musisz to wykorzystać" – powiedział Hiszpan dziennikarzom. "Będziemy musieli naprawdę ciężko zapracować na zwycięstwo przeciwko topowej drużynie, wiemy o tym. A potem przygotowujemy się do każdego meczu, oczywiście po to, by go wygrać, a pilność będzie taka sama."
Menedżer Arsenalu podkreśla konieczność ciągłego motywowania zawodników, aby traktowali każdy kolejny mecz jako najważniejszy. "Ciągle powtarzamy zawodnikom – następny mecz jest najważniejszy w tym sezonie, a potem trzy dni później jest tak samo! Takie są wymagania, takie są oczekiwania, które mamy, taki jest standard, który ustaliliśmy jako zespół i jako klub, i żyjemy tym z radością, z entuzjazmem i z dużą energią, o którą prosiliśmy."
Zwycięstwo nad Interem oznaczałoby dla Arsenalu najdłuższą serię zwycięstw w historii klubu w Lidze Mistrzów (siedem kolejnych). W dotychczasowych sześciu meczach "Kanonierzy" strzelili 17 bramek, tracąc zaledwie jedną i zachowując pięć czystych kont. Jednak Inter dwukrotnie pokonał Arsenal w trzech poprzednich starciach, w tym w fazie grupowej poprzedniego sezonu (1:0 w listopadzie 2024). "Mają kilku innych zawodników w składzie, innego trenera również" – ocenił Arteta. "Myślę, że zadanie będzie równie trudne, ale oglądając tamten mecz, mieliśmy naprawdę mocny występ. Różnica, którą przegraliśmy mecz, wynikała z rzutu karnego – oczywiście, wszyscy widzieliśmy, co się stało, i byliśmy bardzo rozczarowani." Trener "Kanonierów" dodał, że zespół ma jasny plan na to, jak pokonać Inter i zaprezentować swój styl gry. "Jesteśmy bardzo jasni co do tego, co musimy zrobić, aby zagrać mecz, który chcemy zagrać, a potem zasługujesz na to. Musi to być moment, w którym mamy okazję strzelić bramkę, a potem dominować w tych obszarach, które są kluczowe."