Liga Mistrzów: Kovac przed kluczowym starciem z Tottenhamem - "Musimy zagrać na najwyższym poziomie!"
beinsports
8 dni temu

Niko Kovac, szkoleniowiec Borussii Dortmund, nie ukrywa wagi wtorkowego starcia Ligi Mistrzów z Tottenhamem. Chorwacki trener podkreśla, że zwycięzca tego pojedynku będzie miał najlepszą pozycję do walki o awans do czołowej ósemki rozgrywek. Obie drużyny przystępują do meczu z identycznym dorobkiem punktowym – 11 oczek – co tylko potęguje rangę tego spotkania. BVB, dzięki lepszej różnicy bramek, plasuje się obecnie na 10. miejscu w tabeli, tuż przed londyńczykami.
Zwycięstwo w tym meczu może okazać się kluczowe dla jednej z ekip, otwierając drogę do czołówki. Przypomnijmy, że ostatni występ Borussii w Lidze Mistrzów zakończył się remisem 2:2 z Bodo/Glimt, co pokazuje, że droga do sukcesu nie będzie łatwa. Kovac, choć zaznacza, że porażka nie przekreśli szans na fazę pucharową, stawia przed swoim zespołem wysokie cele. „Jeśli nie uda nam się wygrać we wtorek, z jakiegokolwiek powodu, to nie będzie koniec świata” – podkreślił trener, dodając: „Powiedziałem na początku sezonu Ligi Mistrzów: chcemy awansować do fazy pucharowej. Chcemy wygrywać, a żeby to zrobić, musimy zaprezentować najwyższy poziom. To ważny mecz. Jesteśmy sąsiadami w tabeli. Zwycięzca wciąż będzie miał szansę na awans do 1/8 finału.”
Kovac doskonale zdaje sobie sprawę z siły Tottenhamu, szczególnie na własnym stadionie. „Wiemy również, że Tottenham wygrał swoje pierwsze trzy mecze u siebie bez straty bramki. Oznacza to, że musimy ciężko pracować, dużo pracować i pracować z koncentracją” – zaznaczył. Historia bezpośrednich spotkań w Lidze Mistrzów nie przemawia na korzyść Borussii. Tottenham wygrał wszystkie cztery dotychczasowe pojedynki między tymi drużynami w sezonach 2017/18 i 2018/19. Dodatkowo, BVB ma bardzo niekorzystny bilans meczów wyjazdowych w Anglii w ramach tych rozgrywek – 10 porażek w 14 meczach, w tym siedem w ostatnich ośmiu wizytach.
Na domiar złego, Borussia Dortmund będzie musiała radzić sobie bez Marcela Sabitzera, który zmaga się z urazem łydki. Jest to niewątpliwie osłabienie kluczowego zawodnika. Niemniej jednak, w kadrze meczowej pojawią się Ramy Bensebaini i Aaron Anselmino, co może stanowić pewne wzmocnienie. Mecz zapowiada się niezwykle emocjonująco, a obie drużyny będą walczyć o każdy centymetr boiska, by przybliżyć się do fazy pucharowej Ligi Mistrzów.