Siódma kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów za nami, a emocje sięgają zenitu. Już teraz wiemy, że Arsenal i Bayern Monachium zapewniły sobie awans do 1/8 finału, gromadząc odpowiednio 21 i 18 punktów. Z rozgrywkami pożegnały się natomiast Villarreal, Eintracht Frankfurt, Kairat Ałmaty i Slavia Praga. Losy pozostałych miejsc w fazie pucharowej rozstrzygną się dopiero w ostatniej, decydującej serii gier.
Na plecach liderów depcze Real Madryt. Królewscy, z dorobkiem 15 punktów, zajmują trzecie miejsce, które gwarantuje bezpośredni awans do 1/8 finału. Jednakże, dopóki nie zostanie przypieczętowane, nic nie jest przesądzone. Ich odwieczny rywal, FC Barcelona, plasuje się na dziewiątej pozycji z 13 punktami. Choć Blaugrana znajduje się poza strefą bezpośredniej kwalifikacji, wciąż ma szansę na włączenie się do czołowej ósemki.
Manachester City, Sporting, Atlético Madryt, Inter Mediolan, Juventus i Borussia Dortmund to kolejne zespoły, które będą walczyć o utrzymanie się w grze. Stawką jest nie tylko awans do fazy pucharowej, ale także próba wywalczenia miejsca w czołowej ósemce, co wymagałoby nie tylko zwycięstw w swoich meczach, ale także korzystnych wyników innych spotkań.
Ostatnie miejsca premiowane awansem do fazy pucharowej są przedmiotem zaciętej walki pomiędzy Napoli, Olympiakosem, Athletikiem Bilbao i PSV Eindhoven. Wszystkie te drużyny mają na koncie po osiem punktów. W przypadku równej liczby punktów, o kolejności w tabeli może zadecydować bilans bramkowy. Drużyny, które zapewniły sobie bezpośredni awans, będą musiały poczekać na rozstrzygnięcia w barażach pomiędzy pozostałymi szesnastoma zespołami. Gdyby faza grupowa zakończyła się dzisiaj, Tottenham i Paris Saint-Germain mogliby zmierzyć się z Monako, PSV, Manchesterem City lub Atlético Madryt. W innej części drabinki Real Madryt i Liverpool czekaliby na wyniki meczów z udziałem Bayeru Leverkusen, Marsylii, Atalanty i Interu. Newcastle i Chelsea musieliby natomiast liczyć na potknięcia Athletiku, Olympiakosu, Barcelony lub Sportingu Lizbona. Wreszcie, Arsenal i Bayern Monachium, jako liderzy swoich grup, mogliby trafić na Juventus, Borussię Dortmund, Galatasaray lub Karabach.