Liga Mistrzów: Chelsea pokonuje Pafos po zaciętym boju. Rosenior chwali cierpliwość zespołu
beinsports
5 dni temu

W środowy wieczór na Stamford Bridge kibice Chelsea obejrzeli zwycięstwo swojej drużyny nad cypryjskim Pafos w ramach Ligi Mistrzów. Mecz zakończył się wynikiem 1:0, a jedyną bramkę zdobył Moises Caicedo w 78. minucie. Trener Liam Rosenior wyraził zadowolenie z postawy swoich podopiecznych, którzy mimo trudności i skutecznej gry obronnej rywali, nie przestawali atakować.
Goście z Cypru postawili twarde warunki, a ich bramkarz, Jay Gorter, zanotował imponujące sześć interwencji, kilkukrotnie ratując swój zespół przed utratą bramki. Już na początku spotkania Enzo Fernandez wpisał się na listę strzelców, jednak jego trafienie zostało anulowane po analizie VAR. Mimo tych przeszkód, Chelsea konsekwentnie dążyła do zdobycia gola, co ostatecznie przyniosło efekt.
Decydujące trafienie Caicedo było zwieńczeniem jego dobrej gry. Ekwadorczyk oddał w tym meczu cztery celne strzały, co stanowi jego osobisty rekord w barwach Chelsea we wszystkich rozgrywkach. Zwycięstwo to pozwoliło londyńczykom dołączyć do grona czterech drużyn, które wygrały wszystkie dotychczasowe mecze u siebie w Lidze Mistrzów w tym sezonie, obok Bayernu Monachium, Sportingu CP i Tottenhamu. Statystyki również przemawiały za gospodarzami, którzy uzyskali wskaźnik xG na poziomie 1.68, podczas gdy Pafos zdołał wygenerować zaledwie 0.15 xG – najniższy wynik dla drużyny grającej przeciwko Chelsea w Lidze Mistrzów od października 2021 roku.
Liam Rosenior podkreślał znaczenie determinacji swojego zespołu: „Trzeba cały czas pukać do drzwi. Oczywiście, chcielibyśmy otworzyć grę wcześniejszym golem. Uważam, że decyzja w sprawie gola Enzo była surowa. Może i dotknął rywala, ale w Premier League prawdopodobnie byłaby to bramka. Musieliśmy po prostu dalej grać. Jestem zadowolony z pewnych rzeczy, a nad innymi musimy pracować, ale ogólnie nie poddawaliśmy się. Oni blokowali strzał za strzałem, obronili piłkę za piłką, i byłem zachwycony, że Moi zdobył bramkę i że zasłużyliśmy na ten wynik.”
Po tym zwycięstwie Chelsea umocniła swoją pozycję na pierwszym miejscu w grupie, zapewniając sobie awans do fazy pucharowej. Z ośmioma punktami na koncie, zespół z Londynu ma realne szanse na zajęcie pierwszej lokaty przed ostatnią kolejką. Przed nimi jednak trudne wyzwanie w postaci wyjazdowego meczu z Napoli, które odbędzie się na Stadio Diego Armando Maradona. Rosenior zaznacza jednak, że najważniejsze jest teraz skupienie się na nadchodzącym ligowym spotkaniu z Crystal Palace, a dopiero potem zespół zajmie się strategią na mecz z włoskim potentatem. „Oczywiście, chcemy strzelać więcej goli i wygrywać wyżej, ale rzeczywistość naszej sytuacji jest taka, że jesteśmy w czołowej ósemce. Jeśli wygramy, będziemy mieli fantastyczną szansę na awans. Przed nami bardzo trudny mecz z Crystal Palace w niedzielę, na którym musimy się najpierw przygotować. Potem ocenimy mecz z Napoli i jak się do niego zabierzemy. Wiemy, że to będzie trudne spotkanie, ale nie boimy się tego wyzwania.”