Real Madryt był marzeniem, ale odejście z River było...
beinsports
1 godz. temu
Franco Mastantuono przeżywa najlepszy okres formy od czasu przybycia do stolicy Hiszpanii. Przyjście Álvaro Arbeloi na ławkę trenerską Santiago Bernabéu okazało się katalizatorem, którego potrzebował młody argentyński talent, by uwolnić swój potencjał. Ostatnio błyszczał w zwycięstwach nad Levante i Monaco. W ekskluzywnej rozmowie z DSport były gwiazdor River Plate otwarcie opowiedział o swojej obecnej sytuacji i trudnej drodze, która doprowadziła go do założenia białej koszulki.
Pomimo realizacji marzenia każdego piłkarza, Mastantuono nie zapomniał o swoich korzeniach. Ofensywny pomocnik wyznał, że opuszczenie Núñez nie było łatwe. "To była bardzo trudna sytuacja. Z jednej strony jest miłość z dzieciństwa i wychowanie w klubie takim jak River, który utrzymywał moją rodzinę od czasu, gdy miałem 13 lat. Z drugiej strony była szansa życia: Real Madryt" – wyjaśnił Franco. Choć przyznał, że "nigdy nie wątpił" w propozycję Królewskich, to jednak opuszczenie domu było bolesne. Zostawił jednak obietnicę na przyszłość: "Moim marzeniem zawsze będzie zakończenie kariery w River".
Jeśli chodzi o niedawną zmianę w sztabie szkoleniowym po odejściu Xabiego Alonso, Argentyńczyk był jednoznaczny co do tego, co nowy zespół trenerski wniósł do jego gry. Mastantuono nie unikał też drażliwych tematów i stanął w obronie swojego kolegi z drużyny Viníciusa Juniora, który ostatnio spotykał się z krytyką z powodu niewielkiego spadku formy. "Zawodnik najwyższej klasy dostaje mocno po głowie, gdy nie gra na poziomie 9 lub 10 punktów. Dla mnie nawet nie miał złych meczów; po prostu nie był na poziomie, do którego nas przyzwyczaił" – zauważył, podkreślając, że szczęście Brazylijczyka jest kluczowe dla pewności siebie w szatni.
Na koniec opisał uczucie świętowania swojej pierwszej bramki w "Białej Świątyni": "Strzelenie gola na Bernabéu to czysta adrenalina; to coś wyjątkowego i naprawdę trudnego do opisania". Młody Argentyńczyk wyraźnie odnalazł się w Madrycie, ale jego serce wciąż bije dla River Plate.