Liga Mistrzów: Kane dumny z awansu. Bayern uniknie męczącego lutego
beinsports
5 dni temu

Harry Kane nie kryje satysfakcji z awansu Bayernu Monachium do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Bawarczycy zapewnili sobie miejsce w najlepszej szesnastce rozgrywek, pokonując Union Saint-Gilloise 2:0. Angielski napastnik podkreśla, jak ważne jest uniknięcie dodatkowych meczów w lutym, co pozwoli drużynie na lepsze przygotowanie się do kluczowej części sezonu.
Spotkanie z Unionem nie zaczęło się po myśli mistrzów Niemiec. Pierwsza połowa była mało porywająca, ale po przerwie zespół z Monachium zaprezentował się znacznie lepiej. Harry Kane zdobył dwie bramki w ciągu zaledwie trzech minut, choć jego zespół musiał sobie radzić w osłabieniu po czerwonej kartce dla Kim Min-jae. Bayern, jako lider Bundesligi, pokazał charakter i mimo trudności dowieźć zwycięstwo do końca.
„To było ważne zwycięstwo. Druga połowa była lepsza” – przyznał Kane cytowany przez oficjalną stronę Bayernu. „Byliśmy trochę niechlujni z piłką w pierwszej połowie i brakowało nam energii w pressingu. Jasne było, że na przerwę chcemy wyjść z większą intensywnością i pokazaliśmy to. Strzeliliśmy w odpowiednim momencie, mieliśmy trochę pecha z czerwoną kartką, ale mimo to kontrolowaliśmy grę w dziesiątkę. Ogólnie rzecz biorąc, dobre trzy punkty.”
Angielski snajper zwrócił uwagę na kluczowy aspekt awansu: „Ważne jest to, że awansowaliśmy do 1/8 finału. W zeszłym roku nam się to nie udało, co oznaczało dla nas męczący luty. Jesteśmy więc dumni, że zapewniliśmy sobie kwalifikację. Mamy jeszcze jeden mecz i chcemy zakończyć fazę grupową jak najwyżej.” Kane jest w znakomitej formie w Lidze Mistrzów, biorąc udział w 32 golach w 32 meczach dla Bayernu (26 bramek, 6 asyst), co czyni go najskuteczniejszym zawodnikiem w tych rozgrywkach od początku sezonu 2023/24. Jego dorobek bramkowy jest wyrównany jedynie z Kylianem Mbappé.
Bayern zanotował swoje 60. zwycięstwo u siebie bez straty bramki w Lidze Mistrzów, wyprzedzając tym samym Real Madryt (59). Trener Vincent Kompany również pochwalił zespół za reakcję po przerwie: „Mimo czerwonej kartki w drugiej połowie, zagraliśmy bardzo dobrze. Czuję, że zdecydowanie podnieśliśmy poziom po przerwie. Drużyna ponownie dobrze zareagowała. W pierwszej połowie to nie wystarczyło, ale po niej było znacznie lepiej.” Szkoleniowiec podkreślił również, że gra co dwa-trzy dni jest wyzwaniem, ale zespół radzi sobie z tym znakomicie, wygrywając kolejne mecze i zachowując czyste konto. Bayern uda się teraz do Eindhoven na mecz z PSV, który zostanie rozegrany pomiędzy ligowymi starciami z Augsburgiem i HSV.