Przejęcie Sevilli FC przez Sergio Ramosa wchodzi w decydującą fazę
beinsports
5 dni temu

Klub z Andaluzji przeżywa dni, które mogą zdefiniować jego instytucjonalną przyszłość. Minął tydzień od momentu, gdy Sergio Ramos, wraz ze swoim bratem René i doradcą Julio Sennem, formalnie przedstawił zarządowi ofertę kupna klubu na stadionie Ramón Sánchez-Pizjuán. Propozycja, wspierana przez znaczące międzynarodowe fundusze inwestycyjne, opiewa na około 400 milionów euro, a były kapitan Sevilli ma pełnić rolę akcjonariusza i twarzy projektu.
Jednakże, nie jest to jedyna rozpatrywana oferta, ani ta, która obecnie ma najwyższy priorytet. Według źródeł zbliżonych do negocjacji, w obozie Sergio Ramosa panuje ograniczony optymizm. Główną przeszkodą jest znaczące zadłużenie klubu, które może sięgnąć blisko 200 milionów euro – ciężar, który musiałby przejąć potencjalny nabywca. Co więcej, oferta Ramosa nie była pierwsza. Inna propozycja, uznawana za priorytetową, osiągnęła wczoraj termin, otwierając drzwi do wielu scenariuszy, od całkowitej zmiany właściciela po kontynuację obecnego zarządu.
Sytuacja przyciągnęła uwagę LaLigi, która uważnie monitoruje operację ze względu na jej potencjalny wpływ na przepisy dotyczące finansowego fair play. Sportowe obawy tylko potęgują napięcie. Sevilla zajmuje obecnie 14. miejsce w tabeli z 22 punktami, zaledwie dwa punkty nad strefą spadkową. Najgorszy scenariusz – degradacja do drugiej ligi – byłby ogromnym ciosem sportowym, nawet jeśli klub otrzymałby pomoc finansową w ramach scentralizowanych przepisów dotyczących praw telewizyjnych w Hiszpanii.
Nadchodzące dni będą decydujące. Oferta Sergio Ramosa pozostaje żywa, ale otoczona niepewnością. Długi, terminy i presja sportowa sprawiły, że potencjalne przejęcie stało się jedną z najbardziej delikatnych operacji w hiszpańskiej piłce nożnej ostatnich lat. Sevilla stoi na rozdrożu. I tym razem walczy nie tylko o punkty – walczy o swoją przyszłość.