Newsy piłkarskie

Najnowsze wiadomości ze świata piłki nożnej(2119 newsów)

Newsy

Frustracja w Tottenhamie po Pucharowej Porażce. Frank: "Ollie Watkins Prowokował!"

Thomas Frank, szkoleniowiec Tottenhamu, nie ukrywał rozczarowania po odpadnięciu z Pucharu Anglii w starciu z Aston Villą. Mimo bolesnej porażki i kolejnego niepowodzenia w krajowych rozgrywkach, które zwiększa presję na jego osobie, duński trener stanął w obronie swoich piłkarzy po przepychankach na murawie, wskazując jednocześnie na Ollie Watkinsa jako winnego wybuchu emocji. Spurs, po ambitnej drugiej połowie, nie zdołali odwrócić losów spotkania, ulegając Aston Villi 1:2. Dla Franka jest to już siódma porażka w ostatnich trzynastu meczach, co z pewnością nie poprawia jego notowań. Tydzień trenera był już i tak naznaczony wpadką z kubkiem kibica Arsenalu, lokalnego rywala Tottenhamu, a teraz dołożyła się do tego kolejna wczesna eliminacja z pucharu. Bramki dla gości zdobyli Emiliano Buendia i Morgan Rogers, a mimo trafienia Wilsona Odoberta, Spurs nie potrafili wyrównać. Po końcowym gwizdku atmosfera zgęstniała. Ollie Watkins, były napastnik Brentfordu, zespołu prowadzonego przez Franka, celebrował zwycięstwo w sposób, który zdaniem trenera Tottenhamu był wysoce prowokacyjny. Watkins miał podejść do Joao Palhinhy, co doprowadziło do wymiany zdań, a następnie do przepychanek z udziałem innych zawodników obu drużyn. "_Wszyscy jesteśmy zranieni. Nic bardziej nie chcieliśmy niż przejść do następnej rundy, niezależnie od tego, kogo byśmy spotkali. Grasz u siebie, miałeś dobrą okazję i niestety nie udało nam się przejść dalej_" - powiedział Frank, podkreślając swoje rozczarowanie. Zapytany o to, czy jego zawodnicy tracą kontrolę nad emocjami, Frank odparł: "_Nie sądzę. Widzieliście sytuację? Ja dopiero co ją zobaczyłem, żeby upewnić się, że widziałem to, co widziałem. Oczywiście, wszystko sprowadza się do zachowania zimnej krwi. Zawodnicy dali z siebie wszystko, wszystko tam na boisku, ale przegrywanie wyrównanego meczu, sezon nie idzie idealnie i myślę, że Ollie jest bardzo prowokujący. Sposób, w jaki schodzi, by świętować przed fanami Villi, i wchodzi w drogę Joao, mógł po prostu łatwo obejść. Myślę, że każdy, kto był w konkurencyjnym środowisku, wie, że to trudne i może wywołać rzeczy. Trzeba grać z pasją, a kiedy grasz z pasją, czasami grasz na granicy, a czasami trochę poza nią. Widzę zawodników z wielką pasją, którzy chcą bardzo dobrze wypaść dla klubu_" - dodał szkoleniowiec Tottenhamu.

onefootball37 dni temu
Czytaj więcej
🚨🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Aston Villa are interested in bringing Tammy Abraham back to Premier League this month. Even after Brian Madjo deal, Villa want one...
X.com

🚨🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Aston Villa are interested in bringing Tammy Abraham back to Premier League this month. Even after Brian Madjo deal, Villa want one...

🚨🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿 Aston Villa are interested in bringing Tammy Abraham back to Premier League this month. Even after Brian Madjo deal, Villa want one more striker if there’s a good opportunity available. Initial talks took place to ask about Tammy, as The Telegraph reported. https://t.co/BWlRu5Ra1e

X.com37 dni temu
Czytaj więcej
🚨💙 Liam Rosenior: “I’m very happy with the way we’ve started this new chapter”. “This is a team that won the Club World Cup. This is a team that...
X.com

🚨💙 Liam Rosenior: “I’m very happy with the way we’ve started this new chapter”. “This is a team that won the Club World Cup. This is a team that...

🚨💙 Liam Rosenior: “I’m very happy with the way we’ve started this new chapter”. “This is a team that won the Club World Cup. This is a team that won the Conference League last year. We're a good team. We are a good team. They've been well coached. I've made no secret of that”. https://t.co/pRcFw9aLYZ

X.com37 dni temu
Czytaj więcej
Puchar Anglii: Emery zachwycony "fantastyczną" postawą Aston Villi po wyeliminowaniu TottenhamuNewsy

Puchar Anglii: Emery zachwycony "fantastyczną" postawą Aston Villi po wyeliminowaniu Tottenhamu

Unai Emery nie szczędził pochwał pod adresem swojej drużyny po tym, jak Aston Villa pokazała niezwykłą mentalność, odpierając ataki Tottenhamu i zapewniając sobie awans do czwartej rundy Pucharu Anglii. Zwycięstwo na Tottenham Hotspur Stadium było świadectwem determinacji i taktycznej dyscypliny "The Villans". Pierwsza połowa spotkania należała zdecydowanie do gości. Dominacja Aston Villi przełożyła się na dwa trafienia – na listę strzelców wpisali się Emiliano Buendia i Morgan Rogers. Po przerwie "Koguty" zdołały zmniejszyć straty za sprawą Wilsona Odoberta, jednak to było wszystko, na co pozwoliła im solidna defensywa z Birmingham. Tottenham dwukrotnie próbował doprowadzić do wyrównania, ale gole Randal Kolo Muaniego i Xaviego Simonsa nie zostały uznane po wideoweryfikacji. Aston Villa zapisała się tym samym w historii rozgrywek, eliminując Tottenham z Pucharu Anglii w dwóch kolejnych sezonach – po raz ostatni taka sztuka udała się Manchesterowi United w latach 2007-2009. Zwycięstwo oznacza, że podopieczni Emery'ego nadal rywalizują na trzech frontach, co jest powodem do dumy dla hiszpańskiego szkoleniowca, który docenił zdolność zespołu do adaptacji, zwłaszcza w drugiej połowie. "Pierwsze 45 minut kontrolowaliśmy grę zgodnie z planem" – powiedział Emery w pomeczowym wywiadzie dla BBC Match of the Day. "Stwarzaliśmy okazje, strzeliliśmy dwa gole, dominowaliśmy i bardzo dobrze broniliśmy. W drugiej połowie Tottenham zaczął naciskać mocniej, strzelili bramkę. Stopniowo w drugiej połowie czuliśmy się na boisku coraz lepiej. Ponownie, dobre pozycjonowanie i panowanie nad piłką. Nie tworzyliśmy wielkich szans, ale odzyskaliśmy kontrolę nad grą, tak jak planowaliśmy i jak zrobiliśmy to w pierwszej połowie. Oczywiście, w całym 90-minutowym rozrachunku myślę, że zasłużyliśmy na to zwycięstwo, a sposób, w jaki zareagowali zawodnicy na boisku, pokazuje, że budowana przez nas mentalność jest naprawdę fantastyczna." Szczególne słowa uznania należą się Emiliano Buendii, który brał udział przy obu bramkach i strzelił swojego pierwszego gola w Pucharze Anglii, notując tym samym najlepszy sezon w barwach klubu z sześcioma trafieniami we wszystkich rozgrywkach. Morgan Rogers również błysnął formą, mając bezpośredni udział w większej liczbie bramek przeciwko Tottenhamowi niż przeciwko jakimkolwiek innym rywalom w swojej karierze. Emery podkreślił wszechstronność Buendii i jego kluczową rolę w zespole. "Obaj zawodnicy byli fantastyczni i grali przez 90 minut. Oczywiście, jakość i umiejętności Buendii bardzo nam pomagają" – dodał Emery. "Grając przez 90 minut, z jego wszechstronną pozycją, grając po lewej stronie i w środku jako dziesiątka, robiliśmy obie rzeczy podczas meczu. Na każdej pozycji spisuje się bardzo dobrze, a jego zaangażowanie w pomoc, wykonanie zadania i koncentracja są ogólnie naprawdę fantastyczne. Szczególnie występki Morgana [Rogersa] i Buendii były naprawdę fantastyczne, i każdy z nich może czuć się komfortowo, grając ze swoimi umiejętnościami."

beinsports37 dni temu
Czytaj więcej
Półfinały Pucharu Narodów Afryki 2025: Kto zagra o finał i gdzie oglądać?Newsy

Półfinały Pucharu Narodów Afryki 2025: Kto zagra o finał i gdzie oglądać?

Puchar Narodów Afryki 2025 wkroczył w decydującą fazę. Po emocjonującej kolejce ćwierćfinałowej znamy już cztery najlepsze drużyny, które powalczą o upragnione trofeum. Wśród nich znalazła się Nigeria z kompletem zwycięstw, gospodarz turnieju Maroko napędzane świetną formą Brahima Diaza, groźny Senegal, który potrafi sprawić niespodziankę, oraz Egipt, który wyeliminował obrońców tytułu, z Mohamedem Salahem na czele. Po tygodniach pełnych zwrotów akcji i niezapomnianych bramek, Puchar Narodów Afryki zrobi sobie krótką przerwę, aby przygotować się na wielkie emocje związane z półfinałami. Mecze te odbędą się w środę, 14 stycznia 2026 roku. Oba spotkania zaplanowano na ten sam dzień, ale na różnych stadionach, co z pewnością podgrzeje atmosferę rywalizacji. Wszystkie półfinałowe starcia będą transmitowane na żywo i wyłącznie przez stację beIN SPORTS. Pierwszy mecz, w którym zmierzą się Senegal i Egipt, zostanie rozegrany na Stadionie w Tangerze. Drugie, być może przedwczesne finałowe starcie, pomiędzy Marokiem a Nigerią, odbędzie się na Stadionie Księcia Mulaja Abdellaha w Rabacie. Z turniejem pożegnała się już broniąca tytułu Wybrzeże Kości Słoniowej, co oznacza, że poznamy nowego mistrza Afryki. Pierwszy gwizdek zabrzmi o godzinie 12:00 czasu wschodniego (ET), a starcie, które wielu uważa za przedwczesny finał – Nigeria kontra Maroko – rozpocznie się o godzinie 15:00 czasu wschodniego (ET) w Rabacie. Kibice na całym świecie z niecierpliwością czekają na te pojedynki, które z pewnością dostarczą niezapomnianych wrażeń.

beinsports37 dni temu
Czytaj więcej
Semenyo błyskawicznie podbija Manchester City! Lijnders zachwycony debiutemNewsy

Semenyo błyskawicznie podbija Manchester City! Lijnders zachwycony debiutem

Antoine Semenyo potrzebował zaledwie kilku godzin, by udowodnić swoją wartość w Manchesterze City. Nowy nabytek „Obywateli” potrzebował tylko jednego meczu, by wpisać się na listę strzelców w spektakularnym zwycięstwie 10:1 nad Exeter City w ramach FA Cup. Transfer, który kosztował klub 65 milionów funtów, okazał się strzałem w dziesiątkę, a sam zawodnik udowodnił, że jest gotów do gry na najwyższym poziomie. Semenyo dołączył do zespołu Pepa Guardioli zaledwie dzień przed meczem, po tym jak w środku tygodnia zapewnił zwycięstwo Bournemouth w doliczonym czasie gry przeciwko Tottenhamowi. Jego szybka adaptacja i natychmiastowy wpływ na grę zespołu zaimponowały asystentowi trenera, Pepowi Lijndersowi. „Antoine świetnie się aklimatyzuje. To skromny chłopak, którego obserwowaliśmy od dawna. Wnosi do naszej ofensywy coś, czego potrzebujemy. Potrafi szybko atakować, chce walczyć, nie zatrzymuje się. Widać, że szybko zaadaptował się do naszego stylu, więc cieszymy się, że jest z nami” – powiedział Lijnders, zastępujący na ławce trenerskiej zawieszonego Guardiolę. Debiut Semenyo w barwach City był historyczny. Stał się pierwszym zawodnikiem od czasów Sergio Agüero w 2011 roku, który w swoim pierwszym meczu dla klubu zdołał strzelić bramkę i zanotować asystę. Jego obecna forma jest imponująca – w 22 meczach tego sezonu zdobył 11 bramek i zaliczył 4 asysty. Zwycięstwo 10:1 nad Exeter City samo w sobie jest wydarzeniem – Manchester City jako pierwszy angielski klub od 1986 roku strzelił dziesięć goli w jednym spotkaniu, a w FA Cup taka sztuka nie udała się nikomu od 1960 roku. Dla Exeter City była to najwyższa porażka w historii klubu. Teraz przed „Obywatelami” kolejne wyzwanie – półfinał Pucharu Ligi Angielskiej z Newcastle United. Lijnders podkreśla, że krajowe puchary są priorytetem dla zespołu. „Chcemy docierać do finałów w tym roku i jesteśmy na dobrej drodze. Chcemy awansować dalej w FA Cup i jesteśmy w dobrej sytuacji w Lidze Mistrzów. Chcemy budować na tym sukcesie. Najważniejsze jest to, co zawsze powtarza Pep – chcemy rosnąć i robić kolejny krok jako zespół. Musimy dalej ciężko pracować i niczego nie brać za pewnik. Następny mecz potraktujemy jak finał, a będzie to Newcastle” – zapowiedział asystent trenera.

beinsports37 dni temu
Czytaj więcej