
Man City’s biggest win ever in FA Cup! 💙🔟 Who’s been your Man of the Match?
Man City’s biggest win ever in FA Cup! 💙🔟 Who’s been your Man of the Match? https://t.co/ouJc3WR7E9
Najnowsze wiadomości ze świata piłki nożnej(1167 newsów)

Man City’s biggest win ever in FA Cup! 💙🔟 Who’s been your Man of the Match? https://t.co/ouJc3WR7E9

🚨 Dani Carvajal on contract expiring in June 2026: “I recently recovered, all I want is to train and enjoy playing”. “The club is fully on board with me. I need to play to see the level I can deliver on the pitch. As long as we’re on the same page, there won’t be any issues." https://t.co/rNJ5OPxvN5

🚨🇧🇷 Brazilian 16 year old talent Rafael Belinho, on the verge of joining NK Kustosija from Dinamo Zagreb. The agreement is at final stages for talent followed by several clubs. https://t.co/bXpG0K9kTV

💙4️⃣2️⃣ Goal plus assist delivered on Man City debut by Antoine Semenyo on his first start vs Exeter in FA Cup. https://t.co/cLI6cmDUER

🚨🛑 AS Roma director Ricky Massara: “Manchester United have CLOSED all doors now with the managerial change”. “It looks highly unlikely to sign Zirkzee now”. https://t.co/3Eg0iuOTIo

🚨🇮🇪 AS Roma director Massara on Evan Ferguson: “He’s helping us. He’s developing and improving a lot, we are happy. We hope to keep him until June. We will see…”. https://t.co/3zy5Az291L

🚨 AS Roma director Massara: “Robinio Vaz is a great talent but this deal is highly unlikely”. “I don’t believe Olympique Marseille want to sell Robinio Vaz… and there are several top clubs keen eventually, too many”. https://t.co/c387OC8gfk

🚨 AS Roma director Ricky Massara on Jack Raspadori deal: “We are in advanced talks. It could be decided in next 24h. This deal will have its final verdict soon”. https://t.co/ZXWC8e4aLI

🚨🇳🇱 Galatasaray are not working on deal for Teun Koopmeiners despite reports. No negotiations + midfielder not actively looking for a move, fully focused on Juventus. ➕🎥 Carrasco, Dragusin, Nuno Tavares, more: https://t.co/xDu9HQMlYI https://t.co/s2D9qmKwbr

Max Alleyne. 📈⭐️ ◉ January 1st: Max Alleyne starts for Watford as he’s flying on loan under Javi Gracia, doing excellent 🐝 ◉ January 5th: Exclusive news broken as Manchester City 𝐫𝐞𝐜𝐚𝐥𝐥𝐬 Max Alleyne back into their team following Ruben Dias’ injury 🔙 ◉ January https://t.co/U8fbZM0iUe
NewsyNadzieje AC Milan na walkę o Scudetto nie gasną, mimo ostatniego remisu 1:1 z Genoą. Adrien Rabiot uspokaja nastroje, podkreślając, że do końca sezonu Serie A jest jeszcze długa droga. "To styczeń. Sezon trwa do maja, czeka nas wiele meczów i bezpośrednich starć z rywalami. Musimy zachować spokój, odzyskać energię na niedzielę i iść dalej. Jesteśmy w grze, nie jesteśmy zaniepokojeni" - powiedział francuski pomocnik. Ostatni remis sprawił, że "Rossoneri" tracą trzy punkty do liderującego Interu Mediolan. Szansą na odrobienie strat może być niedzielny mecz z Fiorentiną, podczas gdy Inter zmierzy się z trzecią w tabeli Napoli. Milan ma imponującą serię – od pierwszej kolejki, kiedy to przegrali z Cremonese, nie zaznali goryczy porażki w lidze. Jeśli uda im się uniknąć przegranej z "Violą", będzie to czwarty sezon w erze trzech punktów za zwycięstwo, w którym zanotują tylko jedną porażkę po 19 kolejkach. Dwa z poprzednich takich sezonów (1995/96 i 2003/04) zakończyły się zdobyciem mistrzostwa Włoch, a w trzecim (2004/05) zajęli drugie miejsce. Jednak Rabiot dostrzega problem, który wymaga natychmiastowej poprawy: powolne starty meczów. Gdyby liczyły się tylko pierwsze połowy, Milan zajmowałby czwarte miejsce w tabeli z 28 punktami. W drugich połowach są już na drugim miejscu z 34 punktami. "Ciągle powtarzamy sobie, żeby dobrze zacząć, ale czasami brakuje nam mentalnej gotowości. Lepiej radzimy sobie po przerwie, ale nie możemy grać tylko przez 50 minut w meczu. Będziemy nad tym pracować, szczególnie nad aspektem mentalnym" - przyznał. Fiorentina, pod wodzą nowego trenera Paolo Vanoliego (który zastąpił Stefano Pioliego, byłego szkoleniowca Milanu), prezentuje ostatnio lepszą formę. W ostatnich czterech meczach zdobyli siedem punktów, więcej niż w pierwszych piętnastu kolejkach (sześć). Warto zwrócić uwagę na Alberta Gudmundssona, który jest jednym z najlepszych egzekutorów rzutów karnych w lidze. Z kolei dla Rafaela Leão, Fiorentina jest jedną z ulubionych drużyn w Serie A – Portugalczyk zdobył przeciwko niej sześć bramek w ośmiu meczach. Jednak tylko jedna z nich padła na Stadio Artemio Franchi, choć Milan wygrał tam ostatnie spotkanie 2:1, a Leão zanotował asystę. Mimo ostatnich lepszych wyników "Violi", Milan, który jest niepokonany na wyjazdach w tym sezonie, jest faworytem tego starcia. Statystyki przemawiają za "Rossonerimi", którzy wygrali 79 z 171 ligowych pojedynków z Fiorentiną, strzelając im najwięcej bramek w historii Serie A.

💙🆕 Ryan McAidoo starts for Man City today in FA Cup, another talent from the Academy promoted to first team + seen as huge one for the future. Antoine Semenyo, ready for his debut as he starts immediately. ⚡️ https://t.co/zVavUt3VCF
Dzień pełen emocji w Pucharze Anglii! Trzecia runda FA Cup rozpoczyna się dzisiaj od kilku interesujących starć, w tym pojedynku Premier League pomiędzy Evertonem a Sunderlandem. Nie brakuje również potencjalnych niespodzianek, gdzie zespoły takie jak Shrewsbury czy Macclesfield będą walczyć o sprawienie sensacji. Wczesne mecze rozpoczęły się od ostrożnej gry, a wiele spotkań wciąż pozostaje bezbramkowych. Jednak już teraz widać, że walka o awans będzie zacięta. Na Molineux padły już dwa gole dla gospodarzy, a Jhon Arias podwyższył prowadzenie Wolves. Wcześniej Jørgen Strand Larsen otworzył wynik w meczu przeciwko Shrewsbury efektownym strzałem piętą. Jednym z najbardziej elektryzujących pojedynków dnia jest bez wątpienia starcie Evertonu z Sunderlandem. Choć obie drużyny występują w najwyższej klasie rozgrywkowej, to właśnie w Pucharze Anglii często dochodzi do nieoczekiwanych zwrotów akcji. Kibice liczą na widowiskowe widowisko i emocje do ostatniego gwizdka. Nie zapominajmy również o innych potencjalnych hitach. Crystal Palace zmierzy się z Macclesfield, a "Orły" będą faworytem tego spotkania. Zespoły z niższych lig z pewnością zrobią wszystko, by pokazać się z jak najlepszej strony i powalczyć o historyczny awans. Czekamy na kolejne bramki i rozstrzygnięcia!

🚨🟡⚫️ Al Ittihad director Ramon Planes on Karim Benzema deal due to expire in June 2026. “He wants to stay, he's keen to continue in Saudi Arabia and with Al-Ittihad. He's seen that there's a serious project there with good players”, told ABC. https://t.co/N9yzYaeqC6

🚨🔵 Pablo Marí to Al Hilal, deal agreed as Simone Inzaghi will have new centre back from next week. €2m package add-ons included from Fiorentina, medical in the next 48h. 🇸🇦 https://t.co/zOJKM7zxYh
NewsyMarokańska drużyna narodowa, znana jako Lwy Atlasu, osiągnęła kamień milowy, awansując do półfinału Pucharu Narodów Afryki po raz pierwszy od 2004 roku. Zwycięstwo 2:0 nad Kamerunem, przypieczętowane bramkami Brahima Diaza i Ismaela Saimariego, otworzyło Maroku drogę do walki o medale. Ostatni raz, gdy Maroko dotarło do tego etapu rozgrywek, 12 lat temu, uległo Tunezji w finale. Jedyny triumf w historii AFCON Lwy Atlasu odniosły w 1976 roku. Obecna kampania jest dla Maroka niezwykle udana. Drużyna wygrała cztery z pięciu rozegranych dotychczas meczów, co jest ich najlepszym wynikiem w historii występów w Pucharze Narodów Afryki, dorównując osiągnięciom z lat 2004 i 1976. W półfinale Maroko zmierzy się ze zwycięzcą pary Algieria - Nigeria. Trener Walid Regragui podkreśla znaczenie tego sukcesu i wyraża wysokie aspiracje. „Chcę podziękować zawodnikom i kibicom” – powiedział Regragui. „Naprawdę czuliśmy, że gramy z dwunastym zawodnikiem na boisku. Awans do półfinału jest w pełni zasłużony, a zawodnicy sobie na to zapracowali. Dali z siebie wszystko i kiedy pozostają skoncentrowani, wszystko idzie dobrze. Jestem bardzo zadowolony z tego, co pokazali. Musimy pozostać pokorni, ponieważ każdy chce nas pokonać i musimy szanować wszystkich naszych przeciwników. Od 2004 roku Maroko nie dotarło do półfinału, a teraz chcemy napisać historię”. Dla Kamerunu był to rozczarowujący koniec turnieju. Lwy Nieugięte przegrały dwa z ostatnich trzech meczów pucharowych na AFCON, tyle samo co w poprzednich dziewięciu spotkaniach tej fazy. W meczu z Marokiem zdołali oddać tylko pięć strzałów, z czego żaden nie sprawdził bramkarza Yassine'a Bounou, a ich łączny współczynnik oczekiwanych goli (xG) wyniósł zaledwie 0,4. Kamerun stracił bramkę w każdym z czterech ostatnich meczów pucharowych na AFCON (łącznie osiem goli), co jest ich najdłuższą taką serią w historii rozgrywek. Mimo to, trener David Pagou pozostaje optymistą. „Jestem dumny z moich zawodników. Dobrze rywalizowaliśmy z Marokiem i opuszczamy turniej z podniesionymi głowami” – stwierdził Pagou. „Stanęliśmy przed pewnymi trudnościami, ale dobrze wróciliśmy w drugiej połowie. Drugi stracony gol zdecydował o meczu. Ogólnie jestem zadowolony z występu. Mamy młodą i nową drużynę, a zawodnicy zasługują na uznanie za swoje wysiłki dla narodu kameruńskiego. Przed naszymi młodymi zawodnikami rysuje się świetlana przyszłość, wielu z nich po raz pierwszy gra w rozgrywkach kontynentalnych. Wyciągnęliśmy wiele lekcji i opuszczamy turniej z wieloma pozytywami”.
Barcelona wchodzi w finałowy bój o Superpuchar Hiszpanii z Realem Madryt z poczuciem stabilności i pewności siebie, które jeszcze kilka miesięcy temu były na wagę złota. Jak donosi portal El Larguero, trener Hansi Flick zdecydował się w dużej mierze zaufać jedenastce, która zdeklasowała Athletic Bilbao 5:0 w półfinale. Plan szkoleniowca nie jest jednak pozbawiony drobnych korekt. Flick ma dokonać tylko jednej zmiany w wyjściowym składzie. Na prawej stronie ataku, kosztem Roony'ego Bardghjiego, ma pojawić się młodziutki Lamine Yamal. To kluczowa decyzja, biorąc pod uwagę kontekst nadchodzącego starcia, który diametralnie różni się od ostatniego El Clásico. Przypomnijmy, że 26 października na Santiago Bernabeu, Barcelona uległa Królewskim 1:2. Tamto spotkanie odbyło się w ekstremalnie trudnych okolicznościach. Blaugrana zmagała się z absencją aż siedmiu kluczowych zawodników, a sam Flick nie był obecny na ławce trenerskiej. Zespół przystępował do meczu osłabiony fizycznie i psychicznie, co znalazło odzwierciedlenie w końcowym wyniku. Obecnie obraz sytuacji jest zupełnie inny. Barcelona przeszła wyraźną transformację, zarówno pod względem poziomu gry, jak i dostępności zawodników. Po powrocie kontuzjowanych graczy wzrosła rywalizacja o miejsce w składzie. Ta ewolucja znajduje odzwierciedlenie w ligowej formie, gdzie Katalończycy notują znakomitą passę. Od porażki na Bernabeu, Barcelona odniosła dziewięć zwycięstw w La Liga, umacniając się na pozycji lidera i przywracając wiarę w drużynę. Mimo tego postępu, Flick zdecydował się nie eksperymentować na siłę. Linia obrony ma pozostać bez zmian: Jules Koundé, Pau Cubarsí, Eric García i Alejandro Balde stworzą czwórkę, która wykazała się balansem między solidnością a wsparciem w ataku. W środku pola Pedri i Frenkie de Jong stworzą podwójny pivot, zapewniając kontrolę, kreatywność i spokój. Przed nimi Raphinha ma pełnić rolę ofensywnego pomocnika, łącząc formacje i naciskając na rywala. Na skrzydłach Marcus Rashford i Yamal mają zapewnić szybkość i bezpośrednie zagrożenie, a na szpicy ataku ma wystąpić Ferran Torres.
Nadchodzący weekend zapowiada się elektryzująco dla fanów włoskiej piłki nożnej. W centrum uwagi znajduje się starcie gigantów: Inter Mediolan zmierzy się z SSC Napoli. To nie tylko walka o kluczowe punkty w Serie A, ale także pojedynek, który może znacząco wpłynąć na losy scudetto. Nerazzurri chcą powiększyć swoją przewagę do siedmiu punktów, podczas gdy Napoli desperacko potrzebuje zwycięstwa, by zmniejszyć stratę do lidera. W tym meczu szczególne emocje towarzyszyć będą Piotrowi Zielińskiemu, który stanie naprzeciwko swojej byłej drużyny. Na froncie transferowym gorąco robi się wokół Juventusu. Stara Dama rozważa sprowadzenie Federico Chiesy, który obecnie gra w Liverpoolu. Działacze z Turynu mają nadzieję, że uda im się przekonać angielski klub do sprzedaży skrzydłowego, który mógłby stanowić cenne wsparcie dla młodego Kenana Yildiza. Negocjacje są jednak skomplikowane, a Liverpool oczekuje konkretnych gwarancji finansowych. Wśród alternatywnych opcji dla Juventusu pojawiają się takie nazwiska jak Maldini, Carrasco czy Thiago Almada. Nie milkną echa dotyczące przyszłości Mike'a Maignana. Bramkarz Milanu, według doniesień, osiągnął porozumienie z klubem w sprawie nowego kontraktu, który miałby obowiązywać do 2030 roku. Kluczową kwestią pozostają jedynie ustalenia dotyczące prowizji dla agentów. Tymczasem Milan, podobnie jak inne czołowe zespoły Serie A, poszukuje wzmocnień na pozycję bocznego obrońcy. W kręgu zainteresowań rossonerich znajduje się Noussair Mazraoui. Na koniec, warto wspomnieć o innych wydarzeniach w Serie A. Roma, z Paulo Dybalą w roli głównej, będzie szukać przełamania w starciu z Atalantą, która z kolei musi udowodnić swoją wartość w meczu z Torino. W Serie B emocje budzi sytuacja trenera De Rossiego, który jest sfrustrowany po kontrowersyjnej decyzji sędziowskiej dotyczącej rzutu karnego. Natomiast w Anglii, Thomas Frank z Tottenhamu walczy o utrzymanie posady, a w Hiszpanii, młody Endrick dzieli się wrażeniami z pobytu w Realu Madryt, wspominając o radach Xabiego Alonso i Carlo Ancelottiego.
Thomas Frank, menedżer Tottenhamu, znajduje się pod ogromną presją. Ostatnie wyniki, w tym bolesna porażka z Bournemouth, sprawiły, że atmosfera w klubie jest gęsta od niezadowolenia. Zawodnicy są rozgoryczeni, kibice apatyczni, a sam Frank przyznał, że odbudowa zespołu w jego stylu nie przynosi mu radości. Zwycięstwo w Pucharze Anglii może być dla niego ostatnią szansą na uratowanie posady, ale obecne problemy Tottenhamu nie wykazują oznak ustępowania. Ostatnie tygodnie to pasmo rozczarowań dla „Kogutów”. Porażka z Bournemouth, przypieczętowana golem w doliczonym czasie gry, była prawdopodobnie najdotkliwszą klęską za kadencji Franka. Gwizdy towarzyszące jego podejściu do trybun kibiców na Vitality Stadium tylko potwierdziły rosnące niezadowolenie. Dodatkowo, incydent z kubkiem po kawie z logo Arsenalu, niezależnie od intencji, tylko podsycił napięcie w niewłaściwym momencie. Dla Franka, dla którego Puchar Anglii w czasach pracy w Brentford miał drugorzędne znaczenie, teraz staje się on kluczowy. Zwycięstwo w tych prestiżowych rozgrywkach, pierwszy raz od 1991 roku, mogłoby znacząco poprawić jego reputację. Frank zapowiada, że w meczu z Aston Villą wystawi najsilniejszy możliwy skład, mimo napiętego terminarza. „Jestem bardzo, bardzo świadomy, że pucharowy bieg byłby fantastyczny. Puchar Anglii to największy i najbardziej historyczny turniej pucharowy, nie tylko w Wielkiej Brytanii i Anglii, ale także na świecie” – powiedział na przedmeczowej konferencji. W obronie ma pojawić się kapitan Cristian Romero, mimo jego niedawnego, emocjonalnego wpisu na Instagramie, w którym krytykował „innych ludzi” w klubie. Choć sprawa została wewnętrznie wyjaśniona, a Romero nie poniósł konsekwencji, jego słowa nadal rezonują w szatni, która wydaje się być rozdarta. Niepokojące sygnały płyną również od innych zawodników – Micky van de Ven konfrontował się z kibicami po meczu z Bournemouth, a Pedro Porro musiał być uspokajany przez bramkarza. Problemy Franka mnożą się również z powodu kontuzji. Mohammed Kudus będzie pauzował do kwietnia z powodu urazu mięśnia czworogłowego, a uraz mięśnia dwugłowego uda Rodrigo Bentancura okazał się poważniejszy niż początkowo sądzono. W obliczu tych wyzwań, Puchar Anglii wydaje się być dla Franka jedyną nadzieją na odwrócenie losów sezonu i uratowanie posady. Jednak na drodze stoi mu Aston Villa Unaia Emery'ego, która w październiku pokonała Tottenham na ich stadionie. Trzydzieści pięć lat po ostatnim triumfie w tych rozgrywkach, Frank potrzebuje „magii” FA Cup, aby przywrócić iskrę w sezonie Tottenhamu. Może to być jego ostatnia szansa.
Pięciosobowe zwycięstwo Barcelony nad Athletikiem Bilbao w półfinale Superpucharu Hiszpanii to nie tylko imponujący wynik, ale przede wszystkim odzwierciedlenie postępów, jakie projekt Hansiego Flicka poczynił w ostatnich tygodniach. Choć bramki i płynność w ataku zdominowały nagłówki, prawdziwym wnioskiem z tego wieczoru jest głębia składu Barcelony i to, jak może ona wpłynąć na finałowy mecz z Realem Madryt. Powrót kontuzjowanych zawodników i rosnąca konkurencja o miejsca w składzie dają Flickowi znacznie szerszy wachlarz narzędzi do dyspozycji. Pozwoliło to Barcelonie odnaleźć tożsamość, która definiowała jej najlepsze momenty w poprzednim sezonie. To już nie jest projekt w fazie rozwoju, ale system, który zaczyna funkcjonować z pełną mocą. Półfinał z Athletikiem podkreślił, jak silne stały się opcje Barcelony. Już przed pierwszą zmianą stron ławka rezerwowych prezentowała się imponująco, zdolna stawić czoła każdemu rywalowi. Nie była to grupa zawodników mająca jedynie utrzymać prowadzenie, ale zbiór graczy potrafiących odwrócić losy meczu. Przeciwko Espanyolowi zmiany dokonane przez Flicka całkowicie odmieniły przebieg spotkania. Zawodnicy tacy jak Robert Lewandowski, Pedri, Dani Olmo i Fermin Lopez zaczęli mecz na ławce, a ich wejście odmieniło drugą połowę. Ich wpływ bezpośrednio przełożył się na bramki, które przypieczętowały zwycięstwo. Dla Flicka taka głębia składu otwiera nieskończone możliwości taktyczne. Może on dostosowywać formacje, zwiększać intensywność w końcówkach meczów lub wykorzystywać konkretne słabości w obronie przeciwnika. Co ważniejsze, pozwala to na odpowiednią rotację przed fazą pucharową Ligi Mistrzów, gdzie świeżość fizyczna często decyduje o sukcesie. Wchodząc w finał z Realem Madryt, siła Barcelony tkwiąca w głębi składu może okazać się czynnikiem decydującym. Kiedy marginesy są niewielkie, a nogi zaczynają odmawiać posłuszeństwa, Flick ma luksus sięgnięcia po sprawdzoną jakość. Ta przewaga może okazać się kluczowa nie tylko w Superpucharze, ale i w nadchodzących, kluczowych miesiącach.
Gra u nielegalnych operatorów jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem. REKLAMA
© 2026 Skróty Meczów.
Wspierane przez AI. Niezwiązane z FIFA/UEFA.
Stephan Lichtsteiner nowym trenerem FC Basel....
News
Luka Modrić has settled in quickly 🤌😅
Skrót
Dro Fernández podpisał kontrakt z PSG do 2030...
News
PSG pozyskało Dro z Barcelony. Transfer za 8,...
News
Neres i Milinkovic-Savic kontuzjowani przed k...
News
Here we go! The transfer no one saw coming 🦖...
Skrót