Milan nie panikuje. "Do maja daleko", ale czy uda się przełamać niemoc z początku meczów?
beinsports
17 dni temu

Nadzieje AC Milan na walkę o Scudetto nie gasną, mimo ostatniego remisu 1:1 z Genoą. Adrien Rabiot uspokaja nastroje, podkreślając, że do końca sezonu Serie A jest jeszcze długa droga. "To styczeń. Sezon trwa do maja, czeka nas wiele meczów i bezpośrednich starć z rywalami. Musimy zachować spokój, odzyskać energię na niedzielę i iść dalej. Jesteśmy w grze, nie jesteśmy zaniepokojeni" - powiedział francuski pomocnik.
Ostatni remis sprawił, że "Rossoneri" tracą trzy punkty do liderującego Interu Mediolan. Szansą na odrobienie strat może być niedzielny mecz z Fiorentiną, podczas gdy Inter zmierzy się z trzecią w tabeli Napoli. Milan ma imponującą serię – od pierwszej kolejki, kiedy to przegrali z Cremonese, nie zaznali goryczy porażki w lidze. Jeśli uda im się uniknąć przegranej z "Violą", będzie to czwarty sezon w erze trzech punktów za zwycięstwo, w którym zanotują tylko jedną porażkę po 19 kolejkach. Dwa z poprzednich takich sezonów (1995/96 i 2003/04) zakończyły się zdobyciem mistrzostwa Włoch, a w trzecim (2004/05) zajęli drugie miejsce.
Jednak Rabiot dostrzega problem, który wymaga natychmiastowej poprawy: powolne starty meczów. Gdyby liczyły się tylko pierwsze połowy, Milan zajmowałby czwarte miejsce w tabeli z 28 punktami. W drugich połowach są już na drugim miejscu z 34 punktami. "Ciągle powtarzamy sobie, żeby dobrze zacząć, ale czasami brakuje nam mentalnej gotowości. Lepiej radzimy sobie po przerwie, ale nie możemy grać tylko przez 50 minut w meczu. Będziemy nad tym pracować, szczególnie nad aspektem mentalnym" - przyznał.
Fiorentina, pod wodzą nowego trenera Paolo Vanoliego (który zastąpił Stefano Pioliego, byłego szkoleniowca Milanu), prezentuje ostatnio lepszą formę. W ostatnich czterech meczach zdobyli siedem punktów, więcej niż w pierwszych piętnastu kolejkach (sześć). Warto zwrócić uwagę na Alberta Gudmundssona, który jest jednym z najlepszych egzekutorów rzutów karnych w lidze. Z kolei dla Rafaela Leão, Fiorentina jest jedną z ulubionych drużyn w Serie A – Portugalczyk zdobył przeciwko niej sześć bramek w ośmiu meczach. Jednak tylko jedna z nich padła na Stadio Artemio Franchi, choć Milan wygrał tam ostatnie spotkanie 2:1, a Leão zanotował asystę. Mimo ostatnich lepszych wyników "Violi", Milan, który jest niepokonany na wyjazdach w tym sezonie, jest faworytem tego starcia. Statystyki przemawiają za "Rossonerimi", którzy wygrali 79 z 171 ligowych pojedynków z Fiorentiną, strzelając im najwięcej bramek w historii Serie A.