Unai Emery nie szczędził pochwał pod adresem swojej drużyny po tym, jak Aston Villa pokazała niezwykłą mentalność, odpierając ataki Tottenhamu i zapewniając sobie awans do czwartej rundy Pucharu Anglii. Zwycięstwo na Tottenham Hotspur Stadium było świadectwem determinacji i taktycznej dyscypliny "The Villans".
Pierwsza połowa spotkania należała zdecydowanie do gości. Dominacja Aston Villi przełożyła się na dwa trafienia – na listę strzelców wpisali się Emiliano Buendia i Morgan Rogers. Po przerwie "Koguty" zdołały zmniejszyć straty za sprawą Wilsona Odoberta, jednak to było wszystko, na co pozwoliła im solidna defensywa z Birmingham. Tottenham dwukrotnie próbował doprowadzić do wyrównania, ale gole Randal Kolo Muaniego i Xaviego Simonsa nie zostały uznane po wideoweryfikacji.
Aston Villa zapisała się tym samym w historii rozgrywek, eliminując Tottenham z Pucharu Anglii w dwóch kolejnych sezonach – po raz ostatni taka sztuka udała się Manchesterowi United w latach 2007-2009. Zwycięstwo oznacza, że podopieczni Emery'ego nadal rywalizują na trzech frontach, co jest powodem do dumy dla hiszpańskiego szkoleniowca, który docenił zdolność zespołu do adaptacji, zwłaszcza w drugiej połowie.
"Pierwsze 45 minut kontrolowaliśmy grę zgodnie z planem" – powiedział Emery w pomeczowym wywiadzie dla BBC Match of the Day. "Stwarzaliśmy okazje, strzeliliśmy dwa gole, dominowaliśmy i bardzo dobrze broniliśmy. W drugiej połowie Tottenham zaczął naciskać mocniej, strzelili bramkę. Stopniowo w drugiej połowie czuliśmy się na boisku coraz lepiej. Ponownie, dobre pozycjonowanie i panowanie nad piłką. Nie tworzyliśmy wielkich szans, ale odzyskaliśmy kontrolę nad grą, tak jak planowaliśmy i jak zrobiliśmy to w pierwszej połowie. Oczywiście, w całym 90-minutowym rozrachunku myślę, że zasłużyliśmy na to zwycięstwo, a sposób, w jaki zareagowali zawodnicy na boisku, pokazuje, że budowana przez nas mentalność jest naprawdę fantastyczna."
Szczególne słowa uznania należą się Emiliano Buendii, który brał udział przy obu bramkach i strzelił swojego pierwszego gola w Pucharze Anglii, notując tym samym najlepszy sezon w barwach klubu z sześcioma trafieniami we wszystkich rozgrywkach. Morgan Rogers również błysnął formą, mając bezpośredni udział w większej liczbie bramek przeciwko Tottenhamowi niż przeciwko jakimkolwiek innym rywalom w swojej karierze. Emery podkreślił wszechstronność Buendii i jego kluczową rolę w zespole.
"Obaj zawodnicy byli fantastyczni i grali przez 90 minut. Oczywiście, jakość i umiejętności Buendii bardzo nam pomagają" – dodał Emery. "Grając przez 90 minut, z jego wszechstronną pozycją, grając po lewej stronie i w środku jako dziesiątka, robiliśmy obie rzeczy podczas meczu. Na każdej pozycji spisuje się bardzo dobrze, a jego zaangażowanie w pomoc, wykonanie zadania i koncentracja są ogólnie naprawdę fantastyczne. Szczególnie występki Morgana [Rogersa] i Buendii były naprawdę fantastyczne, i każdy z nich może czuć się komfortowo, grając ze swoimi umiejętnościami."