Były prezydent Realu Madryt, Ramon Calderon, wyraził zaskoczenie decyzją o zwolnieniu Xabiego Alonso ze stanowiska trenera pierwszej drużyny. Według Calderona, brak odpowiedniego planowania i osłabienie środka pola miały znaczący wpływ na trudności, z jakimi zmagał się hiszpański szkoleniowiec podczas swojej krótkiej kadencji na Santiago Bernabeu.
Decyzja o pożegnaniu z Alonso zapadła po niedzielnej porażce 2:3 z Barceloną w Superpucharze Hiszpanii. Kadencja 42-letniego szkoleniowca trwała zaledwie siedem miesięcy i obejmowała 34 mecze. Mimo że Alonso zastąpił Carlo Ancelottiego przed Klubowymi Mistrzostwami Świata i był postrzegany jako potencjalny długoterminowy wybór klubu, jego pozycja była od pewnego czasu zagrożona z powodu słabych wyników i doniesień o napięciach z zawodnikami.
Ramon Calderon, który pełnił funkcję prezydenta „Królewskich” w latach 2006-2009, uważa, że odejścia kluczowych graczy środka pola, takich jak Toni Kroos i Luka Modrić, w ostatnich sezonach, bez sprowadzenia odpowiednich następców, znacząco osłabiły zespół. „Z mojego punktu widzenia, planowanie nie było najbardziej adekwatne, ponieważ środek pola ucierpiał po odejściach Luki Modricia i Toniego Kroosa” – powiedział Calderon w rozmowie ze Stats Perform. Dodał również, że klub działa w sposób prezydencki, gdzie decyzje sportowe podejmowane są przez prezydenta bez konsultacji z dyrektorem sportowym, co jego zdaniem nie jest optymalnym rozwiązaniem.
Pomimo zwolnienia, Xabi Alonso może pochwalić się imponującym bilansem. W 34 rozegranych meczach jego podopieczni odnieśli 24 zwycięstwa, 4 remisy i tylko 6 porażek, co daje mu 70,6% skuteczności. Jest to piąty najlepszy wynik wśród stałych trenerów w historii Realu Madryt, lepszy od takich legend jak José Mourinho czy Carlo Ancelotti. Jednakże, oprócz porażki w Superpucharze, zespół odpadł w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata i zajmuje drugie miejsce w La Liga, tracąc cztery punkty do Barcelony. Calderon podkreślił, że w kwestii decyzji o przyszłości trenera, sam kierowałby się opinią profesjonalistów z działu sportowego, a nie własnymi odczuciami. „Zawsze powtarzałem, że kibic, który wie najwięcej, wie mniej niż najmniej kompetentny profesjonalista. Ostatecznie to profesjonaliści muszą podejmować decyzje; znają słabości i mocne strony składów, cechy trenerów” – zaznaczył były prezydent.
Nowym szkoleniowcem drużyny został Alvaro Arbeloa, były kolega klubowy Alonso. Calderon nie chciał spekulować na temat jego potencjału, podkreślając, że takie decyzje powinny być podejmowane przez osoby z odpowiednim doświadczeniem sportowym. „Nie jestem w stanie tego ocenić. (...) Nie mam takiej wiedzy. Jest wielu bardzo dobrych i ważnych trenerów na świecie, ale większość z nich jest niedostępna, i to jest decyzja, którą prezydent będzie musiał podjąć ponownie” – podsumował Calderon, dodając, że dotychczasowe decyzje Florentino Pereza, podejmowane bez konsultacji, przynosiły rezultaty, więc pozostaje czekać na efekty kolejnych wyborów.