Newsy piłkarskie

Najnowsze wiadomości ze świata piłki nożnej(2132 newsów)

🚨 3 deals agreed this morning in Serie A. ◉ Giacomo Raspadori to Atalanta for €23/25m total fee from Atléti ⚫️🔵 ◉ Robinio Vaz to AS Roma from OM...
X.com

🚨 3 deals agreed this morning in Serie A. ◉ Giacomo Raspadori to Atalanta for €23/25m total fee from Atléti ⚫️🔵 ◉ Robinio Vaz to AS Roma from OM...

🚨 3 deals agreed this morning in Serie A. ◉ Giacomo Raspadori to Atalanta for €23/25m total fee from Atléti ⚫️🔵 ◉ Robinio Vaz to AS Roma from OM for €25m 🟡🔴 ◉ Jack Harrison from #LUFC to Fiorentina on loan with €10m buy clause. 🟣 🎥🇮🇹 More: https://t.co/7lrtmnrPFy https://t.co/9e85geYj16

X.com35 dni temu
Czytaj więcej
Paryski Dramat w Pucharze Francji: Luis Enrique czuje się oszukany po porażce z Paris FCNewsy

Paryski Dramat w Pucharze Francji: Luis Enrique czuje się oszukany po porażce z Paris FC

Niespodziewana porażka Paris Saint-Germain w Pucharze Francji z lokalnym rywalem, Paris FC, wywołała gorzkie refleksje u trenera Luisa Enrique. Mimo dominacji na boisku i licznych okazji bramkowych, mistrzowie Francji odpadli z rozgrywek po golu Jonathana Ikone w 74. minucie. Spotkanie na Parc des Princes było jednostronne pod względem statystyk. PSG oddało aż 25 strzałów, z czego siedem celnych, a ich gra stworzyła zagrożenie o wartości 1.7 oczekiwanych goli (xG). Paris FC odpowiedziało zaledwie czterema próbami, z czego dwie trafiły w światło bramki, a ich xG wyniosło 0.5. Mimo to, to właśnie niżej notowany zespół cieszył się ze zwycięstwa i awansu do kolejnej rundy. Luis Enrique nie krył rozczarowania, ale jednocześnie podkreślał dobrą postawę swojej drużyny. „Myślę, że łatwo jest przeanalizować ten mecz” – powiedział Hiszpan. „Rozegraliśmy kompletne spotkanie. Graliśmy znakomicie; zrobiliśmy wszystko, jak należy. Zasłużyliśmy na zwycięstwo, bez wątpienia. Ale to jest sport, w którym gole decydują o wszystkim. Oni strzelili; my nie. Takie jest życie piłkarskie. Niemniej jednak, jestem naprawdę dumny z zespołu – zarówno jako całości, jak i indywidualnie. Wynik? To boli. Czujemy się oszukani. Ale musimy to przełknąć.” To dopiero drugi raz w ciągu ostatnich 20 lat, kiedy PSG nie zdołało dotrzeć do 1/8 finału Pucharu Francji. Ostatnim zespołem, który wyeliminował ich przed tym etapem, było Montpellier w 2014 roku. Mimo to, Luis Enrique nie widzi w tej porażce powodu do paniki, podkreślając, że jego zespół dał z siebie wszystko. „Jeśli spojrzysz tylko na tablicę wyników, oczywiście, może to wyglądać niepokojąco” – przyznał. „Ale oglądając ten mecz? Byliśmy o wiele lepsi. Piłka nożna bywa okrutna. Trzeba nauczyć się akceptować zwycięstwa, nawet gdy wydają się dziwne. Ten wynik jest z pewnością dziwny. Z każdej porażki można coś wynieść. Oczywiście, to nie był nasz cel. Kochamy te rozgrywki. Ale takie jest życie. Jeśli mam przegrać mecz, wolę, żeby to było w taki sposób – dając z siebie wszystko.”

beinsports35 dni temu
Czytaj więcej
Newsy

Xabi Alonso stracił szatnię Realu Madryt przez odejście Modricia?

Odejście Xabiego Alonso z Realu Madryt wciąż budzi wiele emocji i rodzi kolejne pytania, zwłaszcza w kontekście atmosfery panującej w szatni Królewskich. Jak ujawnia znany dziennikarz Fabrizio Romano, relacje szkoleniowca z zawodnikami od samego początku jego kadencji nie należały do najłatwiejszych. Według Romano, więź między Alonso a częścią zespołu nigdy nie uległa pełnemu zacieśnieniu. Mimo publicznego wsparcia ze strony klubu i mówienia o długoterminowym projekcie, wewnątrz panowało wyraźne poczucie dyskomfortu. Już na wczesnym etapie pracy, niektórzy doświadczeni gracze mieli problemy z zaakceptowaniem wizji i decyzji trenera, co stopniowo pogłębiało dystans między nim a szatnią. Szczególnie bolesnym momentem, który pozostawił trwały ślad, było sposób potraktowania Luki Modricia. Chorwacka legenda była gotowa pozostać w klubie na kolejny sezon, akceptując nawet zmieniony kontrakt i świadoma swojej ograniczonej roli. Dla Modricia priorytetem było dalsze reprezentowanie barw klubu, który uważa za swój dom, wspieranie młodszych zawodników i wnoszenie wartości, gdy tylko nadarzy się okazja. Jednakże, zarówno Alonso, jak i kierownictwo klubu, zdecydowali się podążyć inną ścieżką, stawiając na młodość, energię i budowanie nowego środka pola na przyszłość. Decyzja ta, choć zrozumiała z perspektywy sportowej, nie spotkała się z powszechnym uznaniem w szatni. Wpływ, przywództwo i obecność Modricia były głęboko szanowane, a jego odejście wywołało niepokój wśród wielu zawodników. Jednocześnie, Alonso coraz bardziej frustrował się dostępnym składem, czując brak prawdziwego organizatora w środku pola. Wielokrotnie sygnalizował klubowi potrzebę sprowadzenia gracza, który potrafiłby kontrolować tempo gry, zapewniać strukturę i kierować zespołem w fazie posiadania piłki. Niestety, ten kluczowy element nigdy nie trafił na Santiago Bernabéu, co ostatecznie mogło przyczynić się do zakończenia projektu Xabiego Alonso.

onefootball35 dni temu
Czytaj więcej
Newsy

Sensacja w Pucharze Francji! PSG odpada w 1/16 finału po porażce z Paris FC!

Wielka niespodzianka w Pucharze Francji! Paris Saint-Germain, jeden z głównych faworytów do końcowego triumfu, odpadło już na etapie 1/16 finału, ulegając lokalnemu rywalowi – Paris FC. To bez wątpienia największa sensacja dotychczasowej edycji rozgrywek. Podopieczni Stéphane'a Gilli, mimo statusu niżej notowanego zespołu, zaprezentowali się z niezwykle ambitnej strony. Kluczowy moment meczu nastąpił na kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry, kiedy to Jonathan Ikoné, skrzydłowy reprezentacji Francji, zdobył bramkę, wyprowadzając Paris FC na prowadzenie. Co istotne, padła ona wbrew przebiegowi gry, co tylko potęguje skalę sensacji. Przed tym spotkaniem media spekulowały na temat składów obu drużyn. W PSG od pierwszej minuty mieli pojawić się Sergio Ramos i Bradley Barcola, jednak ostatecznie zabrakło w nich Juana Mendi. Warto odnotować, że Paris FC, dwukrotny zdobywca Pucharu Francji, zdołało wyeliminować swojego bardziej utytułowanego sąsiada, co z pewnością zapisze się w historii francuskiego futbolu. Ta porażka jest dla PSG sporym ciosem, zwłaszcza w kontekście ich ambicji w europejskich pucharach. Zespół z Paryża, który w tym sezonie walczy o najwyższe cele, musi teraz skupić się na ligowych rozgrywkach i Lidze Mistrzów, próbując zrehabilitować się za ten nieoczekiwany falstart w krajowym pucharze.

onefootball35 dni temu
Czytaj więcej
Xabi Alonso zwolniony z Realu Madryt. Były prezydent krytykuje brak planowaniaNewsy

Xabi Alonso zwolniony z Realu Madryt. Były prezydent krytykuje brak planowania

Były prezydent Realu Madryt, Ramon Calderon, wyraził zaskoczenie decyzją o zwolnieniu Xabiego Alonso ze stanowiska trenera pierwszej drużyny. Według Calderona, brak odpowiedniego planowania i osłabienie środka pola miały znaczący wpływ na trudności, z jakimi zmagał się hiszpański szkoleniowiec podczas swojej krótkiej kadencji na Santiago Bernabeu. Decyzja o pożegnaniu z Alonso zapadła po niedzielnej porażce 2:3 z Barceloną w Superpucharze Hiszpanii. Kadencja 42-letniego szkoleniowca trwała zaledwie siedem miesięcy i obejmowała 34 mecze. Mimo że Alonso zastąpił Carlo Ancelottiego przed Klubowymi Mistrzostwami Świata i był postrzegany jako potencjalny długoterminowy wybór klubu, jego pozycja była od pewnego czasu zagrożona z powodu słabych wyników i doniesień o napięciach z zawodnikami. Ramon Calderon, który pełnił funkcję prezydenta „Królewskich” w latach 2006-2009, uważa, że odejścia kluczowych graczy środka pola, takich jak Toni Kroos i Luka Modrić, w ostatnich sezonach, bez sprowadzenia odpowiednich następców, znacząco osłabiły zespół. „Z mojego punktu widzenia, planowanie nie było najbardziej adekwatne, ponieważ środek pola ucierpiał po odejściach Luki Modricia i Toniego Kroosa” – powiedział Calderon w rozmowie ze Stats Perform. Dodał również, że klub działa w sposób prezydencki, gdzie decyzje sportowe podejmowane są przez prezydenta bez konsultacji z dyrektorem sportowym, co jego zdaniem nie jest optymalnym rozwiązaniem. Pomimo zwolnienia, Xabi Alonso może pochwalić się imponującym bilansem. W 34 rozegranych meczach jego podopieczni odnieśli 24 zwycięstwa, 4 remisy i tylko 6 porażek, co daje mu 70,6% skuteczności. Jest to piąty najlepszy wynik wśród stałych trenerów w historii Realu Madryt, lepszy od takich legend jak José Mourinho czy Carlo Ancelotti. Jednakże, oprócz porażki w Superpucharze, zespół odpadł w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata i zajmuje drugie miejsce w La Liga, tracąc cztery punkty do Barcelony. Calderon podkreślił, że w kwestii decyzji o przyszłości trenera, sam kierowałby się opinią profesjonalistów z działu sportowego, a nie własnymi odczuciami. „Zawsze powtarzałem, że kibic, który wie najwięcej, wie mniej niż najmniej kompetentny profesjonalista. Ostatecznie to profesjonaliści muszą podejmować decyzje; znają słabości i mocne strony składów, cechy trenerów” – zaznaczył były prezydent. Nowym szkoleniowcem drużyny został Alvaro Arbeloa, były kolega klubowy Alonso. Calderon nie chciał spekulować na temat jego potencjału, podkreślając, że takie decyzje powinny być podejmowane przez osoby z odpowiednim doświadczeniem sportowym. „Nie jestem w stanie tego ocenić. (...) Nie mam takiej wiedzy. Jest wielu bardzo dobrych i ważnych trenerów na świecie, ale większość z nich jest niedostępna, i to jest decyzja, którą prezydent będzie musiał podjąć ponownie” – podsumował Calderon, dodając, że dotychczasowe decyzje Florentino Pereza, podejmowane bez konsultacji, przynosiły rezultaty, więc pozostaje czekać na efekty kolejnych wyborów.

beinsports35 dni temu
Czytaj więcej
Paryski szok! PSG poza Pucharem Francji po historycznej wpadce!Newsy

Paryski szok! PSG poza Pucharem Francji po historycznej wpadce!

Puchar Francji po raz kolejny udowodnił, że jest jednym z najbardziej nieprzewidywalnych turniejów w Europie. W poniedziałkowy wieczór Paris FC dokonało historycznej sensacji, eliminując Paris Saint-Germain już w 1/16 finału. Zwycięstwo gości było efektem zdyscyplinowanej, odważnej i skutecznej gry, która obnażyła brak skuteczności w ataku obrońców tytułu. Podopieczni Luisa Enrique dominowali w posiadaniu piłki przez długie fragmenty meczu, ale ta przewaga nie przekładała się na bramki. Ostateczne rozstrzygnięcie padło po jednej, wzorowo przeprowadzonej akcji przyjezdnych, którzy wykorzystali jeden z nielicznych błędów PSG. Decydujący gol w 74. minucie miał wyraźny symboliczny ciężar. Były gracz PSG, Nanitamo Ikoné, zakończył akcję rozpoczętą od intensywnego pressingu w środku pola. Kebbal odebrał piłkę, podał do Camary, a ten zagrał do Ikoné w polu karnym. Skrzydłowy opanował futbolówkę lewą nogą i precyzyjnym strzałem prawą nogą pokonał bramkarza Chevalier, który nie miał szans na interwencję. Stracona bramka była potężnym ciosem dla PSG, które mimo stworzenia kilku okazji, przez cały mecz borykało się z brakiem precyzji. Bramkarz Paris FC, Obed Nkambadio, okazał się jednym z bohaterów spotkania, wielokrotnie ratując swoją drużynę i utrzymując korzystny wynik. W obliczu niekorzystnego rezultatu, Luis Enrique próbował odwrócić losy meczu, wprowadzając po godzinie gry Nuno Mendesa, Ousmane'a Dembélé i Désiré Doué. Mimo tych wzmocnień, mistrzowie Francji nie potrafili znaleźć sposobu na przełamanie defensywy rywali i nadal mieli problemy z finalizacją akcji. Pod wodzą Stéphane'a Gilli, Paris FC przetrwało ostatnie 15 minut. Szczęście również sprzyjało gościom, gdy w 87. minucie Warren Zaïre-Emery trafił w poprzeczkę, co było najlepszą okazją PSG do wyrównania i doprowadzenia do dogrywki. Ostateczny gwizdek potwierdził jedną z największych niespodzianek tegorocznego turnieju. PSG odpada z Pucharu Francji znacznie wcześniej niż oczekiwano, tracąc szansę na trzeci z rzędu tytuł, podczas gdy Paris FC celebruje historyczne zwycięstwo, które umacnia ich tożsamość jako zespołu walecznego i konkurencyjnego. Puchar po raz kolejny ukarał faworyta, nagradzając drużynę, która wierzyła, broniła i uderzyła w idealnym momencie.

beinsports35 dni temu
Czytaj więcej
Liverpool odwraca losy meczu z Barnsley w Pucharze Anglii. Szoboszlai bohaterem i antybohateremNewsy

Liverpool odwraca losy meczu z Barnsley w Pucharze Anglii. Szoboszlai bohaterem i antybohaterem

Liverpool zapewnił sobie awans do czwartej rundy Pucharu Anglii, pokonując na Anfield Barnsley 4:1. Choć wynik końcowy może sugerować łatwe zwycięstwo, podopieczni Jürgena Kloppa musieli stoczyć zacięty bój, a kluczową rolę odegrał Dominik Szoboszlai, który raz olśniewał, a raz wpędzał się w tarapaty. Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia gości. Już po 28 sekundach Davis Keillor-Dunn obił prawy słupek bramki Liverpoolu. Czerwoni zdołali jednak szybko przejąć inicjatywę. W dziewiątej minucie Dominik Szoboszlai popisał się spektakularnym uderzeniem z dystansu, które otworzyło wynik meczu. W pierwszej połowie na listę strzelców wpisał się również Jeremie Frimpong, który po indywidualnej akcji podwyższył prowadzenie Liverpoolu. Niestety dla Węgra, zaledwie cztery minuty później popełnił fatalny błąd. Próbując wycofać piłkę do bramkarza, podał ją wprost pod nogi Adama Phillipsa, który zdobył kontaktowego gola dla Barnsley. Po przerwie Liverpool starał się kontrolować przebieg gry, jednak Barnsley nie zamierzało łatwo się poddać. Goście domagali się rzutu karnego po tym, jak Szoboszlai wydawał się faulować Reyesa Cleary'ego w polu karnym, ale sędzia nie przerwał gry. W końcówce meczu obraz gry odwrócił Florian Wirtz. Najpierw w 84. minucie popisał się pięknym strzałem, który dał Liverpoolowi ponowne dwubramkowe prowadzenie, a w doliczonym czasie gry asystował przy trafieniu Hugo Ekitike, ustalając wynik spotkania na 4:1. Choć Liverpool zdominował rywala pod względem statystyk (21 strzałów i 1.92 xG wobec 9 strzałów i 1.19 xG Barnsley), wynik nie oddaje w pełni emocji i walki, jaką stoczyli goście. Dominik Szoboszlai stał się pierwszym od grudnia 2024 roku zawodnikiem Liverpoolu, który strzelił bramkę i zanotował asystę przy golu dla przeciwnika w jednym meczu. Mimo tego incydentu, jego wkład w zwycięstwo był znaczący. Czerwoni kontynuują imponującą serię jedenastu meczów bez porażki we wszystkich rozgrywkach, a Barnsley po raz siódmy z rzędu odpadło z Pucharu Anglii po starciu z zespołem Premier League.

beinsports35 dni temu
Czytaj więcej