Xabi Alonso stracił szatnię Realu Madryt przez odejście Modricia?
onefootball
35 dni temu
Odejście Xabiego Alonso z Realu Madryt wciąż budzi wiele emocji i rodzi kolejne pytania, zwłaszcza w kontekście atmosfery panującej w szatni Królewskich. Jak ujawnia znany dziennikarz Fabrizio Romano, relacje szkoleniowca z zawodnikami od samego początku jego kadencji nie należały do najłatwiejszych.
Według Romano, więź między Alonso a częścią zespołu nigdy nie uległa pełnemu zacieśnieniu. Mimo publicznego wsparcia ze strony klubu i mówienia o długoterminowym projekcie, wewnątrz panowało wyraźne poczucie dyskomfortu. Już na wczesnym etapie pracy, niektórzy doświadczeni gracze mieli problemy z zaakceptowaniem wizji i decyzji trenera, co stopniowo pogłębiało dystans między nim a szatnią.
Szczególnie bolesnym momentem, który pozostawił trwały ślad, było sposób potraktowania Luki Modricia. Chorwacka legenda była gotowa pozostać w klubie na kolejny sezon, akceptując nawet zmieniony kontrakt i świadoma swojej ograniczonej roli. Dla Modricia priorytetem było dalsze reprezentowanie barw klubu, który uważa za swój dom, wspieranie młodszych zawodników i wnoszenie wartości, gdy tylko nadarzy się okazja. Jednakże, zarówno Alonso, jak i kierownictwo klubu, zdecydowali się podążyć inną ścieżką, stawiając na młodość, energię i budowanie nowego środka pola na przyszłość.
Decyzja ta, choć zrozumiała z perspektywy sportowej, nie spotkała się z powszechnym uznaniem w szatni. Wpływ, przywództwo i obecność Modricia były głęboko szanowane, a jego odejście wywołało niepokój wśród wielu zawodników. Jednocześnie, Alonso coraz bardziej frustrował się dostępnym składem, czując brak prawdziwego organizatora w środku pola. Wielokrotnie sygnalizował klubowi potrzebę sprowadzenia gracza, który potrafiłby kontrolować tempo gry, zapewniać strukturę i kierować zespołem w fazie posiadania piłki. Niestety, ten kluczowy element nigdy nie trafił na Santiago Bernabéu, co ostatecznie mogło przyczynić się do zakończenia projektu Xabiego Alonso.