Sunderland kontra Crystal Palace: Zacięte starcie na Stadium of Light. Czy Le Fee zrehabilituje się za niewykorzystany karny?
beinsports
13 dni temu

Nadchodzący mecz Premier League pomiędzy Sunderlandem a Crystal Palace zapowiada się na emocjonujące widowisko, w którym obie drużyny będą chciały przełamać ostatnie niepowodzenia. Szczególnie głośno o Enzo Le Fee, francuskim pomocniku Sunderlandu, który po niewykorzystanym rzucie karnym w starciu z Brentfordem, zdołał odbudować morale zdobywając bramkę i pewnie wykonując jedenastkę w serii rzutów karnych przeciwko Evertonowi w FA Cup.
Le Fee, mimo początkowego rozczarowania, podkreśla znaczenie wsparcia kibiców. „To jest piłka nożna” – powiedział. „Czasami rzeczy nie idą po twojej myśli, ale nie możesz się ukrywać. Jeśli nie próbujesz, nie odniesiesz sukcesu. Niewykorzystany karny boli, ale porażki są lekcjami i trzeba dalej wierzyć. Czułem ogromne wsparcie ze strony fanów i naprawdę to doceniam. Wiadomości wiele znaczą i dodają pewności siebie. Jestem wdzięczny wszystkim, którzy mnie wspierali.” Jego postawa pokazuje siłę mentalną, która może okazać się kluczowa w dalszej części sezonu.
Zupełnie inne nastroje panują w obozie Crystal Palace. Drużyna Olivera Glasnera sensacyjnie odpadła z FA Cup, przegrywając z Macclesfield, klubem z niższej ligi. To historyczne wydarzenie, gdyż Macclesfield stało się pierwszym zespołem spoza lig zawodowych, który wyeliminował obrońcę trofeum od czasu, gdy Palace samo dokonało podobnej sztuki w 1908 roku. Trener Glasner nie ukrywał rozczarowania: „Wszyscy jesteśmy rozczarowani. Zawodnicy są sfrustrowani. Nie pokazaliśmy się z dobrej strony. Przepraszamy za to. Mam nadzieję, że to zrozumiecie. Wy, kibice i my wszyscy jesteśmy naprawdę rozczarowani. Dokonamy kilku zmian i zaczniemy od nowa w przyszłym tygodniu. Dziękujemy za wsparcie.”
Mecz na Stadium of Light może być również pojedynkiem dwóch czołowych bramkarzy ligi pod względem statystyk „zapobiegania bramkom”. Zarówno Mads Roefs z Sunderlandu, jak i Dean Henderson z Palace, prezentują wysoką formę. Jednakże, Jean-Philippe Mateta z Crystal Palace, mimo ośmiu bramek w tym sezonie, zmaga się z problemem „przełamania” – tylko jedna z jego ostatnich ośmiu ligowych trafień padła w ostatnich ośmiu występach. Dodatkowo, jego skuteczność jest niższa od oczekiwań, co pokazuje różnicę między liczbą zdobytych bramek a wskaźnikiem xG. Sunderland natomiast może pochwalić się imponującą serią dziesięciu meczów bez porażki u siebie w Premier League, co stawia ich w roli faworyta na własnym terenie. Historia jednak przemawia za Palace, które nie przegrało z Sunderlandem w ostatnich ośmiu ligowych starciach. Kto wyjdzie zwycięsko z tego starcia, przekonamy się już wkrótce.