Puchar Narodów Afryki: Czy Egipt to wciąż „Faraon” kontynentu?
beinsports
13 dni temu

Pytanie o to, czy Egipt przestał być piłkarskim gigantem Afryki, jest złożone. Analizując historię, odpowiedź brzmi zdecydowanie „nie”: siedem tytułów Pucharu Narodów Afryki (AFCON) to wciąż rekord wszech czasów. Jednak przyglądając się obecnej konkurencyjności, obraz pokazuje kolosa stąpającego na kruchych nogach.
Paradoksalnie, egipski futbol dominuje dziś w Afryce bardziej niż kiedykolwiek – ale na poziomie klubowym. Al Ahly właśnie zdobyło swój dwunasty tytuł Ligi Mistrzów CAF (2024), a zespoły takie jak Pyramids FC wyrosły na nowe potęgi kontynentalne. Kair pozostaje stolicą afrykańskiej piłki nożnej, ale ta supremacja nie przełożyła się na trofea dla reprezentacji narodowej.
Od historycznego hat-tricka (2006, 2008, 2010), „Faraonowie” doświadczyli rollercoastera rozczarowań. Mimo posiadania gwiazd światowego formatu, takich jak Mohamed Salah, reprezentacja nie potrafiła nawiązać do dawnej dominacji, często odpadając w kluczowych momentach turniejów.
Werdykt: Egipt nie przestał być potęgą, ale nie jest już jedynym gigantem. Rozwój takich narodów jak Senegal i Maroko zakończył erę „faraońskiego” zastraszania. Dziś Egipt jest elitarnym rywalem, który opiera się na wspomnieniu dawnej chwały, licząc na to, że jego liga krajowa – najsilniejsza na kontynencie – ponownie wyprodukuje reprezentację zdolną do zdobycia ósmej gwiazdki.