Puchar Ligi: Rosenior bierze winę na siebie za błędy Sancheza
beinsports
12 dni temu

Trener Chelsea, Liam Rosenior, wziął pełną odpowiedzialność za błędy popełnione przez bramkarza Roberta Sancheza podczas środowej porażki 3:2 z Arsenalem w Pucharze Ligi.
„The Blues” staną przed trudnym zadaniem w rewanżowym meczu półfinałowym EFL Cup, jeśli marzą o awansie do finału na Wembley. Bramkarz Sanchez nie pomógł swojej drużynie, a jego pomyłki przyczyniły się do bramek dla Arsenalu, zdobytych przez Bena White'a i Viktora Gyokeresa. Mimo to, Rosenior, który objął stery w Chelsea w zeszłym tygodniu po odejściu Enzo Maresci, nie szukał wymówek, wskazując na siebie jako głównego winowajcę.
„Pierwsza bramka była rozczarowująca. To bramka zespołowa. To nie jest tylko wina Roba” – powiedział Rosenior, który jest siódmym kolejnym trenerem Chelsea, który nie wygrał swojego pierwszego domowego meczu (5 remisów, 2 porażki). „Proszę Roba o wykonywanie rzeczy, których wcześniej nie robił. Powiedziałem mu przed meczem, i jasno to podkreśliłem, że kiedy moi zawodnicy popełniają błędy, ja ponoszę za to odpowiedzialność. To na mnie spoczywa wina. W drugiej połowie zanotował światowej klasy interwencję, która mogła nas wyeliminować z rywalizacji. Poprawi się w kwestii zrozumienia. Miał bardzo dobry sezon, z wieloma świetnymi momentami. Pozostanę z nim pozytywny, tak jak z całym zespołem. Moim zadaniem jest im pomagać, a nie ich obwiniać.”
Cole Palmer i Reece James nie zagrali w środowym spotkaniu z powodu kontuzji. Rosenior spodziewa się jednak, że obaj będą gotowi do gry w nadchodzącym meczu ligowym z Brentford w weekend. Trener zaapelował o ostrożność w przypadku Palmera, który zmaga się z urazem uda. „Cole, tak, ten mecz nadszedł dla niego za wcześnie. Mam nadzieję, że będzie mógł trenować w piątek i będzie gotowy do gry w sobotę. Miał niewielkie naciągnięcie mięśnia uda. Jeśli wystawimy zawodnika zbyt wcześnie ze świeżą kontuzją, może to się przerodzić w sześciotygodniową przerwę. Nie mogę sobie pozwolić na stratę Cole'a Palmera na sześć tygodni, bo jest tak dobrym graczem. Reece doznał silnego uderzenia w biodro. Było mu dzisiaj zbyt bolesne, więc mam nadzieję, że wróci na sobotę.”