Przyszłość Andy'ego Robertsona w Liverpoolu niepewna. Szkot rozważa odejście
beinsports
12 dni temu

Andy Robertson, jeden z filarów defensywy Liverpoolu, przyznał, że nie wie, jaka przyszłość czeka go po zakończeniu obecnego sezonu. Jego kontrakt z klubem zbliża się ku końcowi, a rosnąca konkurencja na jego pozycji skłania go do refleksji nad potencjalnym odejściem z Anfield.
Szkot dołączył do „The Reds” w 2017 roku z Hull City za kwotę około 8 milionów funtów i szybko stał się kluczową postacią w układance Jürgena Kloppa. Przez lata gry w Liverpoolu rozegrał 362 mecze we wszystkich rozgrywkach, zdobywając między innymi dwa tytuły mistrza Premier League i jedną Ligę Mistrzów. Jednak obecny sezon przyniósł zmianę jego roli w zespole. Po letnim transferze Milosa Kerkeza z Bournemouth, Robertson stracił miejsce w podstawowym składzie, a jego czas gry, szczególnie od pierwszej minuty, został ograniczony. Choć wciąż występuje w 20 spotkaniach, tylko w 11 z nich pojawił się na boisku od początku.
Ta sytuacja sprawia, że 32-letni obrońca rozważa zakończenie dziewięcioletniego etapu swojej kariery na Merseyside. „Zobaczymy, co się wydarzy” – powiedział Robertson, zapytany o swoją przyszłość. „Odbyliśmy już rozmowy, które pozostaną prywatne. Rozmawiałem z klubem i zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Mam pięć miesięcy do końca kontraktu i musimy zobaczyć, czy jest opcja pozostania, czy też opcja odejścia. Usiądę z rodziną i podejmiemy decyzję.” Zapytany, czy chciałby zostać w Liverpoolu, odpowiedział: „Tak, ale to trudne pytanie. Chcę być na boisku i grać, a tego teraz nie robię, więc to jest właśnie ta różnica. Mam w tym sezonie inną rolę, z której czerpię przyjemność. Ale koniec końców, piłkarze chcą grać i jeśli ktoś siedzi zadowolony na ławce, to nie należy do żadnego klubu piłkarskiego.”
Robertson potwierdził również, że odbył rozmowy z kierownictwem klubu, ale szczegóły tych negocjacji pozostają poufne. Został wicekapitanem Liverpoolu po letnim odejściu Trenta Alexandra-Arnolda, a jego relacje z władzami klubu ocenia jako dobre. Mimo ograniczonego czasu gry, Szkot podkreśla swoje zaangażowanie i chęć walki o każdy punkt. W najbliższy weekend Liverpool zmierzy się z Burnley, a Robertson ma na koncie trzy udane występy przeciwko tej drużynie w Premier League (jedna bramka, dwie asysty). Tylko przeciwko Arsenalowi, Evertonowi, Tottenhamowi i West Hamowi notował lepsze statystyki w swojej seniorskiej karierze.