Pierwsze potknięcie Sancheza. Liam Rosenior ma pierwszy ból głowy w Chelsea.
onefootball
12 dni temu
Cztery dni po delikatnym wprowadzeniu w FA Cup przeciwko Charlton, Liam Rosenior stanął przed ogromnym wyzwaniem. Jego pierwszy mecz w roli trenera Chelsea w półfinale Pucharu Ligi Angielskiej, a rywalem była najlepsza drużyna w Anglii i Europie – Arsenal. Na takie wieczory czekają wielcy zawodnicy, by zrobić różnicę. Niestety, dla Roberta Sancheza był to wieczór, o którym wolałby zapomnieć.
Hiszpański bramkarz, który po raz pierwszy w tym sezonie stanął między słupkami w krajowym pucharze, popełnił dwa kluczowe błędy, które kosztowały Chelsea stratę bramek. Pierwszy to niepewna interwencja przy rzucie rożnym, po którym Ben White wpakował piłkę do siatki. Drugi, znacznie bardziej katastrofalny, polegał na niefortunnym odbiciu piłki po dośrodkowaniu prosto pod nogi Viktora Gyokeresa, który nie miał problemu z pokonaniem golkipera.
Po meczu Rosenior stanął przed dziennikarzami i wziął na siebie odpowiedzialność za błędy swojego bramkarza. „Proszę Roba o rzeczy, których wcześniej nie robił” – powiedział. „To jego pierwszy mecz ze mną, miałem tylko dwa dni na pracę z nim. Muszę odcisnąć swoje piętno na drużynie. Nie chcę tego robić kosztem wyników, ale muszę upewnić się, że wygrywamy i ciągle się poprawiamy.” Rosenior podkreślił, że ma wiarę w Sancheza i wierzy w jego długoterminowy rozwój w zespole.
Mimo pochlebnych słów trenera, pierwsze wrażenie Sancheza na nowym szkoleniowcu było dalekie od przekonującego. Już w siódmej minucie meczu przy pierwszym golu dla Arsenalu, bramkarz Chelsea wydawał się zbyt pasywny, dając się przepchnąć w walce powietrznej. Kibice Chelsea z pewnością pamiętają, że to nie pierwszy raz, kiedy Sanchez popełnia kosztowne błędy – w poprzednim sezonie zanotował ich pięć, najwięcej w całej Premier League. Dodatkowo, problemy z grą nogami i powolne rozgrywanie piłki z obrońcami wywoływały frustrację na trybunach.
Pytanie, które teraz wisi w powietrzu, brzmi: czy Sanchez utrzyma miejsce w składzie na kolejne mecze? Rosenior zapowiedział, że będzie chronił swoich zawodników, ale jednocześnie podkreślił potrzebę poprawy. W kontekście potencjalnych rozwiązań, warto wspomnieć o młodym Mike'u Pendersie, który świetnie radzi sobie w barwach Strasbourg. Czy to zapowiedź letnich ruchów transferowych, czy też Rosenior zdecyduje się dać Sanchezowi jeszcze jedną szansę? Odpowiedź na to pytanie poznamy już w najbliższych dniach, a przede wszystkim w rewanżowym meczu na Emirates Stadium.