Mbappé broni kolegów z Realu: "Jeśli gwizdać, to na wszystkich!"
onefootball
8 dni temu
Kylian Mbappé, gwiazda Realu Madryt, zabrał głos w sprawie gwizdów części kibiców skierowanych pod adresem niektórych zawodników podczas ostatniego meczu z Levante. Francuz apeluje o jedność i wspólne wsparcie dla drużyny, podkreślając, że negatywne reakcje powinny dotyczyć całego zespołu, a nie pojedynczych graczy.
"Rozumiem frustrację, sam byłem kiedyś młodym kibicem i też gwizdałem, gdy byłem niezadowolony" – przyznał Mbappé na konferencji prasowej przed meczem Ligi Mistrzów z AS Monaco. "Rozumiem, że nie wszystko idzie po naszej myśli. Ale nie podoba mi się, że gwizdy są kierowane na konkretnych zawodników. Jeśli mamy być krytykowani, to wszyscy razem. Jesteśmy zespołem, który ma charakter, by odwrócić tę sytuację na boisku. Nie czuję, by kibice byli przeciwko nam, po prostu są źli i jestem pewien, że wrócą, by nas wspierać."
Szczególnie mocno oberwało się Viníciusowi Júniorowi, który w trzech ostatnich domowych meczach był obiektem gwizdów. Mbappé stanowczo odciął się od takiego traktowania Brazylijczyka. "To nie jest wina Viniego. To wina całej drużyny. To wszystko, co mam do powiedzenia kibicom. Niech gwiżdżą na cały zespół. Musimy to zaakceptować, taka jest nasza praca. Ale nie możemy wskazywać palcem na kilku i mówić, że to ich wina. To wina wszystkich. W Realu Madryt zdarzają się takie momenty i musimy je przezwyciężyć" – podkreślił Francuz, dodając z uśmiechem, że nie musi udzielać rad Viníciusowi, ale czuje się odpowiedzialny za jego ochronę.
Podobne słowa uznania Mbappé skierował pod adresem Jude'a Bellinghama, który jeszcze niedawno był ulubieńcem Santiago Bernabéu. "Nikt nie wątpi w jakość Bellinghama. Ma ogromny potencjał. Kiedy jest w formie, jest jednym z najlepszych na świecie. To trudne dla wszystkich. Możemy zaakceptować, że kibice nie są zadowoleni. Ale powinni gwiźdać na wszystkich, to nie jest wina Jude'a ani żadnego innego gracza. Naszym zadaniem jest zmienić tę sytuację. Wygrywamy w lidze i teraz musimy kontynuować w Lidze Mistrzów. Jeśli kibice zobaczą, że dajemy z siebie wszystko i gramy dobrze, wrócą do nas" – zakończył gwiazdor Królewskich.