Kobel zachwycony powrotem Guirassy'ego do strzelania. "Niesamowity zawodnik!"
beinsports
13 dni temu

Gregor Kobel nie krył radości po tym, jak Serhou Guirassy ponownie wpisał się na listę strzelców dla Borussii Dortmund w meczu przeciwko Werderowi Brema. Szwajcarski golkiper określił napastnika mianem "niesamowitego zawodnika", podkreślając znaczenie przełamania jego niemocy strzeleckiej.
Guirassy, który przez siedem ligowych kolejek nie potrafił znaleźć drogi do bramki, wszedł na boisko z ławki rezerwowych i zdobył trzeciego gola dla BVB, pieczętując zwycięstwo 3:0 nad Werderem. Wcześniej na listę strzelców wpisali się Nico Schlotterbeck i Marcel Sabitzer. Dla Borussii było to już szóste czyste konto w tym sezonie Bundesligi na własnym stadionie, co stanowi ligowy rekord i nowy klubowy rekord w pierwszych ośmiu domowych meczach kampanii.
Jednak to właśnie trafienie Guirassy'ego, jego szóste w tym sezonie i pierwsze od 31 października, skradło show. Kobel nie szczędził pochwał koledze z drużyny: "Jestem niesamowicie szczęśliwy z powodu Guirassy'ego. Przeszedłem całe boisko, żeby mu pogratulować. Uważam, że jest niesamowitym zawodnikiem", powiedział bramkarz Borussii. "Kiedy jest się napastnikiem, czasami wystarczy tylko strzelić gola, więc byłem z niego niezwykle zadowolony". Pochwał nie szczędził również pod adresem Sabitzera: "[Sabitzer] strzelił niesamowitego gola. Znam go z tego, że oddaje takie strzały. Lubi takie uderzenia, które mogą być naprawdę niebezpieczne".
Borussia Dortmund jest niepokonana od 10 meczów w Bundeslidze (6 zwycięstw, 4 remisy) i zmniejszyła stratę do liderującego Bayernu Monachium do ośmiu punktów. Bawarczycy swój mecz rozegrają w środę. Podopieczni Edina Terzicia zdominowali Werder Brema, oddając 18 strzałów przy wskaźniku xG na poziomie 2.2, podczas gdy rywale zdołali oddać zaledwie sześć prób. Kobel podsumował ostatnie spotkania: "Myślę, że sposób, w jaki potoczyły się te ostatnie mecze, to dwa dobre wyniki [przeciwko Eintrachtowi Frankfurt i Werderowi]. Pierwsza połowa nie była łatwa. Zaczęliśmy trochę wolno, ale i tak wyszliśmy na prowadzenie 1:0 i całkiem nieźle broniliśmy, kiedy było to konieczne. W drugiej połowie kontrolowaliśmy większość gry, strzeliliśmy więcej goli i możemy być bardzo zadowoleni z tych trzech punktów". Tymczasem Werder Brema zajmuje 12. miejsce w tabeli i od sześciu kolejek nie zaznał zwycięstwa.