Greenwood z hat-trickiem! Marsylia zdeklasowała Bayeux 9:0 w Pucharze Francji
beinsports
14 dni temu

Olympique de Marseille nie pozostawił miejsca na niespodzianki, serwując jedno z najbardziej efektownych zwycięstw sezonu. Drużyna prowadzona przez Roberto De Zerbiego rozgromiła Bayeux 9:0 w 1/16 finału Pucharu Francji. Mierząc się po raz pierwszy w historii klubu z rywalem z szóstej ligi, gospodarze szybko rozstrzygnęli losy spotkania dzięki bezlitosnej skuteczności w ataku.
Turniej stał się jeszcze bardziej otwarty po szokującej eliminacji Paris Saint-Germain, triumfatorów dwóch poprzednich edycji. Mimo to, Bayeux przyjechało z nadzieją na przedłużenie swojej bajkowej przygody z regionalnych etapów. Ten sen szybko zderzył się jednak z brutalną rzeczywistością jakości i głębi składu Marsylii.
Od pierwszego gwizdka Marsylia ruszyła do przodu z jasnym zamiarem jak najszybszego rozstrzygnięcia rywalizacji. Przełamanie nastąpiło w 13. minucie, gdy Mason Greenwood posłał idealnie wyważone podanie wzdłuż prawej flanki do Amira Murillo, którego dośrodkowanie na bramkę zamienił Angel Gomes, wbiegający późno w pole karne. Od tego momentu opór gospodarzy zaczął się kruszyć.
Hamed Junior Traoré wykorzystał błąd bramkarza Oscara Lecanu, podwyższając na 2:0, a minuty później sam Greenwood wpisał się na listę strzelców, kończąc płynną kontrę precyzyjnym strzałem lewą nogą. Przed przerwą Amine Gouiri dołożył czwartą bramkę, przypieczętowując dominację gości w pierwszej połowie. Po przerwie Olympique de Marseille nie okazał litości. Błąd w obronie pozwolił Gouiriemu dograć piłkę do Greenwooda, który z zimną krwią wbił swój drugi gol.
Wkrótce role się odwróciły – angielski napastnik asystował przy szóstym trafieniu Gouiriego. Jedynym negatywnym aspektem dla Marsylii była kontuzja Angela Gomesa, który musiał opuścić boisko po strzeleniu pierwszej bramki. Mimo to, końcówka spotkania była imponująca. CJ Egan-Riley zdobył siódmą bramkę głową po rzucie rożnym wykonywanym przez Greenwooda, Neal Maupay zakończył swój okres bez gola ósmym trafieniem, a Mason Greenwood skompletował hat-trick, pieczętując niezwykłe zwycięstwo 9:0.
Z tym miażdżącym występem Marsylia pewnie maszeruje do 1/8 finału, wysyłając jasne ostrzeżenie pozostałym drużynom. Kolejne wyzwanie czeka ich u siebie 4 lutego przeciwko Rennes, w meczu, który teraz budzi jeszcze większe oczekiwania.