Garnacho wzywa Chelsea do walki o trofea. "Musimy wygrywać!"
beinsports
13 dni temu

Przed pierwszym meczem półfinału Pucharu Ligi Angielskiej (EFL Cup) z Arsenalem, który odbędzie się w środę na Stamford Bridge, Alejandro Garnacho podkreśla, że Chelsea musi podjąć walkę o trofea. "The Blues" podejmą lidera Premier League, licząc na zbudowanie solidnej podstawy przed finałem tych rozgrywek, w których ostatnio dotarli do decydującego etapu w 2024 roku.
W drodze do półfinału Chelsea pokonała Lincoln City, Wolves i Cardiff City. Warto zaznaczyć, że wszystkie te zwycięstwa miały miejsce pod wodzą Enzo Mareski, który w międzyczasie opuścił klub. Obecnie stery w zespole przejął Liam Rosenior. Były szkoleniowiec Strasburga rozpoczął swoją kadencję od przekonującego zwycięstwa 5:1 nad Charlton Athletic w trzeciej rundzie Pucharu Anglii (FA Cup).
Rosenior ma teraz szansę na zdobycie cennego skalpu na samym początku swojej pracy w Chelsea, a kluczową rolę w tym przedsięwzięciu może odegrać właśnie Alejandro Garnacho. Argentyńczyk imponuje formą w Pucharze Ligi, biorąc udział w ośmiu bramkach w swoich ostatnich pięciu występach (pięć goli, trzy asysty). W ćwierćfinale dwukrotnie pokonał bramkarza Cardiff, przyczyniając się do zwycięstwa 3:1.
„Czasami ludzie myślą, że najlepszy moment to ten, kiedy strzelasz gole, ale oczywiście futbol to coś więcej niż tylko to” – mówił Garnacho po ćwierćfinałowym starciu. „Zawsze cieszysz się, gdy strzelasz, a teraz przed nami półfinał. To dla nas wielka szansa, by znaleźć się na Wembley i spróbować zdobyć trofeum, co jest zawsze dobre. W tym klubie musisz też wygrywać trofea. To byłoby niesamowite. To są rozgrywki pucharowe, trofeum, wszystko się liczy. Jesteśmy bardzo zmotywowani na ten półfinał i mamy nadzieję, że dotrzemy na Wembley.”
Chelsea jest jedną z najskuteczniejszych drużyn w tegorocznej edycji EFL Cup, zdobywając dziewięć bramek. Tylko Brighton (12) i Cardiff (10) strzeliły więcej goli ogółem w tych rozgrywkach. Choć "The Blues" awansowali z trzech ostatnich półfinałów Pucharu Ligi, to za każdym razem przegrywali w finale. Ostatni raz odpadli na tym etapie w sezonie 2017/18, właśnie przeciwko Arsenalowi. W tym sezonie obie drużyny zmierzyły się już raz w Premier League, kończąc spotkanie remisem 1:1. Mecz ten był jednak specyficzny, ponieważ Chelsea grała przez ponad 45 minut w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Moisesa Caicedo.
Garnacho zdaje sobie sprawę z trudności zadania, ale wierzy w możliwości swojego zespołu. „Wiemy, że będzie ciężko, ale już pokazaliśmy światu, że potrafimy pokonać każdego” – dodał. „Na przykład Barcelonę, albo kiedy graliśmy u siebie z Arsenalem w dziesiątkę, pokazaliśmy, że jesteśmy fantastyczną drużyną, więc możemy to zrobić. Oczywiście, gra przeciwko takiej drużynie jak ta daje dodatkową motywację, ale tak naprawdę nie skupiamy się na tym, kto jest przeciwnikiem. Skupiamy się na sobie, na wygraniu meczu i mamy nadzieję, że nam się to uda.”