FA Cup: Błąd Szoboszlai kosztuje Liverpool, Robertson wściekły!
beinsports
14 dni temu

Andy Robertson nie krył frustracji po błędzie Dominika Szoboszlai, który umożliwił Barnsley zdobycie bramki w meczu trzeciej rundy FA Cup na Anfield. Pomimo zwycięstwa Liverpoolu, szkocki obrońca nazwał próbę piętki Węgra w polu karnym „nieakceptowalną”.
Liverpool prowadził już 2:0 po pięknych golach Szoboszlai i Jeremie Frimponga, jednak tuż przed przerwą rywale z League One zdołali zmniejszyć stratę. Kluczowy moment nastąpił, gdy po odzyskaniu piłki, Szoboszlai próbował zagrać piętką w obrębie własnego pola karnego. Adam Phillips wykorzystał ten błąd i pokonał bramkarza Liverpoolu, Giorgiego Mamardashviliego. Ta pomyłka wprowadziła nerwowość w szeregi „The Reds” przez całą drugą połowę, mimo że ostatecznie zapewnili sobie awans do kolejnej rundy po późniejszych trafieniach Floriana Wirtza i Hugo Ekitike.
Trener Liverpoolu, Arne Slot, zapowiedział rozmowę z Szoboszlai na temat jego błędu, a szkoleniowiec Barnsley, Conor Hourihane, określił tę sytuację jako „niehonorującą” jego zespół. Robertson podzielił te odczucia, choć docenił wcześniejszy wysiłek swojego kolegi z drużyny. „To delikatne określenie! Frustrujące jest to, że Dom wykonał niesamowity sprint na 60 jardów, żeby odzyskać piłkę” – powiedział Robertson, zapytany o wpływ decyzji Węgra na stratę bramki. „Dostał brawa od Kopu, i nie wiem, czy to mu uderzyło do głowy. Możemy się z tego teraz śmiać, ale nieakceptowalne jest tracenie gola w taki sposób. Dom oczywiście to wie.”
Szkot podkreślił, że Szoboszlai był w tym sezonie znakomity i ponownie zagrał dobrze, ale ten „moment rozproszenia” w szóstym metrze pola karnego był niedopuszczalny. „Nie sądzę, żeby Gio [Mamardashvili] był zadowolony. Chciał zachować czyste konto, obrona też chciała, więc to nie było dobre. Daliśmy im szansę na powrót do gry, i przez długi czas było 2:1. Zrobiło się trochę nerwowo, ale ostatecznie daliśmy radę.” Robertson dodał, że wszyscy zawodnicy powiedzieli coś do Szoboszlai na gorąco, ale ten przeprosił już w przerwie. „Jeśli czyjeś występy w tym sezonie nie mogą być krytykowane, to właśnie Domowe. Był w 100% zaangażowany w każdym meczu i miał ten moment rozproszenia, co nie jest dobre. Nie możemy sobie na to pozwolić w tak zwanych większych meczach.”
Liverpool jest obecnie niepokonany od 11 meczów we wszystkich rozgrywkach, co jest ich najlepszą serią od sezonu 2024/2025. Jednak „The Reds” mają tendencję do ułatwiania gry rywalom, co było widoczne w ostatnich meczach z Leeds United i Fulham. „To najbardziej frustrujące. W tym sezonie zbyt wiele razy pozwalaliśmy rywalom na zbyt wiele” – przyznał Robertson. „Od pierwszego meczu sezonu tak robiliśmy i czasami byliśmy za to karani, tracąc punkty lub przegrywając mecze. Przy stanie 2:0 zaczynaliśmy czuć kontrolę, więc takie coś budzi pytania. Bezpiecznie jest powiedzieć, że był to indywidualny błąd, ale potem ograniczyliśmy ich szanse, co jest dobre.”
Obrońca Liverpoolu podkreślił, że kluczem jest teraz znalezienie równowagi między solidną obroną a skuteczną grą w ataku, co jest celem zespołu. „Musimy teraz połączyć obie te rzeczy, bo na początku sezonu byliśmy bardzo dobrzy w ataku, ale prawdopodobnie zbyt otwarci z tyłu.