Endrick w Lyonie: Brazylijski Cudowny Dzieciak Podbija Francję!
beinsports
8 dni temu

W zaledwie dwóch meczach i 161 minutach gry, Endrick zdążył stać się jednym z najgoręcej dyskutowanych nazwisk w Lyonie. Młody Brazylijczyk, wypożyczony z Realu Madryt, błyskawicznie zaznaczył swoją obecność, stając się centralną postacią podczas obchodów dziesiątej rocznicy stadionu Groupama. To była idealna scena, by pokazać, że jego adaptacja we Francji przebiega znacznie szybciej niż ktokolwiek się spodziewał.
Po skutecznym debiucie w Pucharze Francji przeciwko Lille, gdzie wpisał się na listę strzelców, Endrick ponownie skradł show w zwycięskim 2:1 meczu z Brestem. Grając na prawej flance, został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania (Homme du Match). Jego energia, pewność siebie i odwaga natychmiast nawiązały nić porozumienia z kibicami, którzy szybko dostrzegli w nim potencjalną gwiazdę.
Choć przeciwko Brestowi nie strzelił gola, jego wpływ na grę był przytłaczający. Endrick zdominował statystyki, prowadząc swoją drużynę w liczbie strzałów, udanych dryblingów, wygranych pojedynków i stworzonych okazji. Był również autorem asysty przy drugim golu dla swojego rodaka, Abnera Viníciusa. Jego zaangażowanie było widoczne również w defensywie – przewodził zespołowi w przechwytach i skutecznych odbiorach, co nie umknęło uwadze kolegów z drużyny ani sztabu szkoleniowego. Nawet Vinícius Júnior publicznie pogratulował mu nagrody MVP w mediach społecznościowych.
Francuska prasa nie szczędziła pochwał. "L'Équipe" podkreśliło jego "błyskotliwość, siłę ataku i klasę", zwracając uwagę na natychmiastowy wpływ Brazylijczyka w nowym otoczeniu. Sam Endrick nie krył emocji po pierwszym występie przed wypełnionym po brzegi stadionem. „Nigdy nie wyobrażałem sobie gry tutaj przed tyloma ludźmi. Oni nigdy nie przestali śpiewać. To był idealny mecz” – przyznał napastnik, podkreślając, że jego priorytetem jest pomoc drużynie, niezależnie od tego, czy strzela bramki, czy asystuje. Trener Paulo Fonseca był jednoznaczny w swojej ocenie: „To wyjątkowy zawodnik”, dodając jednocześnie, że najlepsza wersja Endricka jest jeszcze przed nim, zwłaszcza pod względem fizycznym i stabilizacji formy. To uspokajający komunikat dla talentu, który dopiero rozpoczyna swoją przygodę we Francji. Nawet rywale z Brestu przyznają, że Lyon pozyskał gracza zdolnego robić różnicę i stanowiącego realne zagrożenie dla każdej defensywy w lidze.
Jego kolejne wyzwanie to mecz z Metz w Ligue 1. Na europejskie puchary przyjdzie mu jeszcze poczekać, ponieważ nie został zgłoszony do fazy grupowej Ligi Europy. Jednak przekaz jest jasny: Endrick przeszedł drogę od obiecującego talentu do rzeczywistości, która ekscytuje Lyon. Dwa mecze wystarczyły. Efekt Endricka już się rozpoczął.