Arabia Saudyjska otwiera skarbiec dla Messiego: Oferta życia, ale Argentyńczyk wybrał Miami
beinsports
13 dni temu

Lionel Messi, nawet w wieku 38 lat, pozostaje postacią o nieocenionej wartości na światowej scenie piłkarskiej. Jego niedawne poprowadzenie Interu Miami do historycznego, pierwszego w historii klubu tytułu MLS tylko potwierdziło jego status jako jednego z najbardziej pożądanych zawodników globu. Przed przenosinami do Stanów Zjednoczonych, gdy w Barcelonie tliła się nadzieja na jego powrót, Argentyńczyk był również mocno łączony z ligą saudyjską, która już wcześniej przyciągnęła takie gwiazdy jak Cristiano Ronaldo.
Pomimo astronomicznych ofert finansowych z Arabii Saudyjskiej, Messi postawił na aspekty sportowe i rodzinne, wybierając Miami zamiast potencjalnie znacznie większych zarobków. Saudyjczycy jednak nie zamierzają rezygnować ze swoich planów. Anmar Al Haili, właściciel klubu Al Ittihad, otwarcie przyznał, że jest gotów zrobić wszystko, aby sprowadzić Messiego do swojej drużyny. „Jeśli Leo zgodzi się podpisać kontrakt z Al Ittihad, zaoferuję mu umowę, w której będzie mógł zarobić tyle, ile chce, na tak długo, jak chce – nawet dożywotnio. Posiadanie Messiego tutaj, noszącego naszą koszulkę, nie ma dla mnie znaczenia finansowego. Chcę Messiego, ponieważ byłby największym piłkarzem w historii futbolu” – powiedział bez wahania.
To nie pierwszy raz, kiedy Al Haili próbuje przekonać Argentyńczyka. Już wcześniej, gdy Messi stał się wolnym agentem po odejściu z Paris Saint-Germain, saudyjski miliarder przedstawił mu oszałamiającą propozycję. „Zaproponowałem mu 1,4 miliarda euro rocznie, ale odrzucił ją, ponieważ jego rodzina preferowała Stany Zjednoczone. Szanuję to, a Al Ittihad zawsze będzie miał dla niego otwarte drzwi” – ujawnił Al Haili. Obecnie jednak scenariusz ten wydaje się jeszcze bardziej odległy. Messi 23 października przedłużył kontrakt z Interem Miami i nie ma żadnych sygnałów, by miał rozważać opcję saudyjską. Gdyby jednak kiedykolwiek zmienił zdanie, FC Barcelona byłaby prawdopodobnie jedynym emocjonalnym kierunkiem, choć na razie pozostaje to jedynie marzeniem.
Źródło: beIN Sports