Wrexham zdetronizowało Nottingham Forest! Phil Parkinson zachwycony obecnością Ryana Reynoldsa
onefootball
38 dni temu
Walia oszalała! W nocy z soboty na niedzielę byliśmy świadkami kolejnej wielkiej niespodzianki w Pucharze Anglii. Wrexham, klub należący do hollywoodzkiej gwiazdy Ryana Reynoldsa, dokonał czegoś niezwykłego, eliminując z rozgrywek drużynę Nottingham Forest. Po pasjonującym remisie 3:3, o awansie do czwartej rundy zadecydowały rzuty karne, w których lepsi okazali się gospodarze.
Menedżer Wrexham, Phil Parkinson, nie krył swojej radości po tym historycznym zwycięstwie. Szczególnie podkreślił obecność jednego z właścicieli klubu, Ryana Reynoldsa, który wraz z rodziną obserwował z trybun niezwykłe widowisko. „Miałem z nim rozmowę przed meczem i wspaniale było widzieć go tutaj z rodziną” – powiedział Parkinson, nawiązując do aktora znanego z roli Deadpoola. „Myślę, że mama Ryana była tu dziś wieczorem po raz pierwszy. To było naprawdę wyjątkowe i mam nadzieję, że dobrze się bawili. Jestem pewien, że podczas lotu powrotnego do domu będą świętować przy lampce wina.” Warto zaznaczyć, że Wrexham przystępowało do tego spotkania w znakomitej formie, wygrywając cztery poprzednie mecze w League Two. Mecz był prawdziwym rollercoasterem emocji. Gospodarze prowadzili już 2:0, potem 3:1, ale Nottingham Forest zdołało odrobić straty i doprowadzić do dogrywki, a następnie rzutów karnych. Bohaterem spotkania okazał się bramkarz Wrexham, Arthur Okonkwo, który obronił dwa kluczowe strzały.
Zupełnie odmienne nastroje panowały w obozie pokonanych. Trener Nottingham Forest, Sean Dyche, był bezlitosny w ocenie postawy swojej drużyny, zwłaszcza w pierwszej połowie. „Pierwsza połowa była całkowicie nieakceptowalna. Powiedziałem to pewnym indywidualnym zawodnikom i muszą spojrzeć w lustro” – grzmiał Dyche. „To nie jest akceptowalne dla mnie, ale także dla tego herbu. Wszyscy pukają do moich drzwi i pytają: 'Dlaczego nie gram?'. Ale dowody są dość oczywiste. Nie wszyscy, ale tak to już jest w piłce nożnej. Musisz trenować i przygotowywać się cały czas, bo kiedy przyjdzie dzień, musisz być gotowy, a zbyt wielu nie było.” Dyche przyznał jednak, że zawodnicy wchodzący z ławki zmienili oblicze gry, a rzuty karne nazwał loterią. Dla Wrexham jest to kolejny dowód na bogatą historię klubu w Pucharze Anglii, gdzie w przeszłości eliminowali już takie potęgi jak Arsenal, Newcastle czy West Ham. Tym razem jednak po raz pierwszy od 26 lat zmierzyli się z drużyną z Premier League i wyszli z tej konfrontacji zwycięsko, pisząc kolejny ekscytujący rozdział w swojej historii.