Spalletti: Nie ma miejsca na ukrywanie się
beinsports
2 godz. temu
Luciano Spalletti zapowiedział, że jego piłkarze Juventusu nie będą mogli się schować na RAMS Park, gdzie we wtorek zmierzą się z Galatasaray w dwumeczu play-off Ligi Mistrzów.
Stara Dama przyjeżdża do Turcji po bolesnej porażce 2:3 z liderem Serie A Interem Mediolan, co pogłębiło ich stratę do czołówki tabeli do 15 punktów. Teraz jednak uwaga wraca do najważniejszych rozgrywek klubowych UEFA. Bezbramkowy remis w ostatnim meczu fazy ligowej z Monaco sprawił, że Juventus zakończył ją na 13. miejscu w 36-zespołowej tabeli. "Znamy trudności, przed którymi stoimy, bo oglądaliśmy ich mecze. To silny zespół, a my przyjechaliśmy tutaj, zasługując na grę w tym spotkaniu" – powiedział Spalletti na konferencji prasowej. "Cieszymy się, że możemy grać przeciwko takim rywalom. Postaramy się rozegrać ten mecz w odpowiedni sposób i zobaczymy, na jakim jesteśmy poziomie".
Statystyki nie napawają optymizmem włoskiego giganta. To będzie siódme spotkanie obu drużyn w Lidze Mistrzów, choć pierwsze w fazie pucharowej. Galatasaray przegrało tylko jedno z sześciu poprzednich starć (dwa zwycięstwa, trzy remisy), a ostatnie spotkanie w grudniu 2013 roku wygrało 1:0. Co gorsza, Juventus nie wygrał żadnego z trzech wyjazdowych meczów Ligi Mistrzów przeciwko tureckiemu klubowi. Tylko przeciwko Deportivo La Coruna Bianconeri rozegrali więcej wyjazdowych spotkań w tych rozgrywkach bez zwycięstwa.
Spalletti podkreślił znaczenie atmosfery i mentalnego przygotowania. "Te stadiony pokazują, jakiej siły psychicznej potrzebujesz. Nie chcemy się ukrywać, chcemy grać i próbować wygrać" – zaznaczył włoski szkoleniowiec. Trener Juventusu nie ukrywa również, że pierwsza połowa dwumeczu będzie kluczowa: "Kiedy jest to dwumecz, oba spotkania są ważne. Każde wahanie może kosztować bardzo drogo". Z powodu kontuzji Jonathan David, Dusan Vlahovic i Arkadiusz Milik nie zagrają, co otwiera drzwi dla Loisa Opendy do gry w ataku.