Yamal zmarnował rzut karny, Barcelona przegrywa z Gironą i spada na drugie miejsce w La Liga
onefootball
2 godz. temu
Barcelona poniosła bolesną porażkę 2-1 w poniedziałkowy wieczór na wyjeździe z Gironą, tracąc szansę na powrót na szczyt tabeli La Liga. Mistrzowie Hiszpanii po raz trzeci w tym sezonie nie wykorzystali jedenastki, co okazało się kluczowe dla wyniku spotkania.
Podopieczni Hansiego Flicka rozpoczęli mecz obiecująco. Lamine Yamal już w szóstej minucie minimalnie chybił, a w 18. minucie zmarnował świetną okazję w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Tuż przed upływem pół godziny gry Joan Garcia popisał się kapitalną interwencją, broniąc strzał Vladyslava Vanata. Pod koniec pierwszej połowy Raphinha trafił w poprzeczkę, a chwilę później Yamal nie wykorzystał rzutu karnego podyktowanego po faulu na Danim Olmo. "Obrońcy tytułu zmarnowali już trzy rzuty karne w tym sezonie La Liga, co stanowi najgorszy wynik w rozgrywkach" – podkreślają statystycy.
W 58. minucie Barcelona w końcu objęła prowadzenie, gdy Pau Cubarsi głową pokonał Gazzanigę po precyzyjnym dośrodkowaniu Julesa Kounde. Radość gości trwała jednak krótko. Girona szybko wyrównała – piłka trafiła do Vanata, który dograł nisko do Thomasa Lemara, a ten bez problemu wpakował ją do siatki. Zwycięskiego gola dla gospodarzy w 86. minucie strzelił Fran Beltran, uderzając mocno w dolny róg bramki i nie dając szans Garcii na obronę.
Robert Lewandowski wydawało się, że uratował remis dla Barcelony, ale jego trafienie zostało anulowane z powodu spalonego. Chwilę później czerwoną kartkę obejrzał Joel Roca z Girony, kończąc emocjonujące spotkanie. Porażka sprawia, że Barcelona spada na drugie miejsce w tabeli, ustępując Real Madryt, który w sobotę rozgromił Valencię 4-1 i objął prowadzenie z dwupunktową przewagą. Dla mistrzów Hiszpanii to bolesna strata punktów w walce o obronę tytułu.