Senegal nagradza swoich bohaterów z Pucharu Narodów Afryki: pieniądze i ziemia dla mistrzów!
beinsports
6 dni temu

Triumf w Pucharze Narodów Afryki (AFCON) to dla Senegalu coś więcej niż tylko sportowy zaszczyt. Zwycięstwo na marokańskich boiskach przyniosło również bezprecedensowe nagrody dla piłkarzy, którzy zdobyli upragnione trofeum. Prezydent Bassirou Diomaye Faye ogłosił hojne wsparcie finansowe i przyznanie działek budowlanych, co wywołało euforię w całym kraju.
Każdy z mistrzowskich graczy otrzymał 75 milionów franków CFA, co w przeliczeniu daje około 115 000 euro. Do tego dochodzi działka o powierzchni 1500 metrów kwadratowych w Petite-Côte, jednej z najbardziej pożądanych stref przybrzeżnych Senegalu, na południe od Dakaru. To nagroda, która podkreśla nie tylko sportowe, ale także społeczne i symboliczne znaczenie tego historycznego sukcesu.
Prezydent Faye nie zapomniał również o osobach wspierających drużynę. Mniejsze premie finansowe i przydziały ziemi trafiły do działaczy Senegalskiej Federacji Piłki Nożnej oraz członków delegacji narodowej obecnej na turnieju. Dodatkowo, 305 milionów franków CFA zostało przeznaczone dla Ministerstwa Sportu, co świadczy o instytucjonalnym docenieniu wagi tego triumfu.
Podczas uroczystej ceremonii w Pałacu Prezydenckim, selekcjoner Pape Thiaw i cała drużyna zostali uhonorowani rangą Komandorów Narodowego Orderu Lwa, najwyższego odznaczenia państwowego. To wyróżnienie zarezerwowane dla postaci, które na stałe wpisują się w historię Senegalu. Świętowanie przeniosło się następnie na ulice Dakaru, gdzie tysiące kibiców witało swoich bohaterów podczas wielkiej parady autokarem z odkrytym dachem. Otoczeni narodowymi barwami, Sadio Mané i jego koledzy przemierzali ikoniczne rejony miasta, a fani śpiewali, tańczyli i grali na tradycyjnych bębnach, tworząc niezapomnianą atmosferę.
Prezydent Faye już wcześniej powitał drużynę na lotnisku, chwaląc ich „heroizm” i „piękną grę” zaprezentowaną podczas całego turnieju. Nierozerwalna więź między zespołem a narodem była widoczna na każdym kroku. Senegal przypieczętował swój tytuł po zaciętym zwycięstwie 1:0 nad Marokiem w Rabacie. Finał, który omal nie zakończył się skandalem, gdy w doliczonym czasie gry Senegalczycy grozili zejściem z boiska po kontrowersyjnej decyzji o rzucie karnym. To Sadio Mané przekonał kolegów do powrotu na murawę. Brahim Díaz próbował strzału typu Panenka, ale jego uderzenie obronił Édouard Mendy. W dogrywce Pape Gueye zdobył decydującą bramkę. Noc, która trzymała w napięciu całą Afrykę i fanów na całym świecie, zakończyła się wzniesieniem przez Senegal drugiego w historii Pucharu Narodów Afryki.