Luis Enrique dumny z PSG mimo porażki. "Najlepszy wyjazdowy mecz w sezonie!"
beinsports
6 dni temu

Mimo bolesnej porażki 1:2 z Sportingiem CP w Lidze Mistrzów, Luis Enrique nie kryje dumy ze swojej drużyny Paris Saint-Germain. Hiszpański szkoleniowiec uważa, że jego podopieczni rozegrali najlepsze spotkanie na wyjeździe w obecnych rozgrywkach, prezentując mentalność godną zwycięzców.
Niestety, dla PSG ten mecz zakończył się rozczarowaniem. Luis Suarez dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, a jego decydująca bramka padła w 90. minucie, zapewniając Sportingowi historyczne zwycięstwo nad obecnymi mistrzami Europy na Estadio Jose Alvalade. Gdyby PSG wygrało, zapewniłoby sobie awans do fazy pucharowej. Teraz los awansu ważyć się będzie w ostatniej kolejce, w meczu z Newcastle United.
Choć Khvicha Kvaratskhelia wyrównał na 1:1 pięć minut po tym, jak Suarez otworzył wynik, a PSG oddało aż 28 strzałów, paryżanom zabrakło skuteczności pod bramką rywala. Ostatni gwóźdź do trumny wbił im Suarez w doliczonym czasie gry. "To był nasz najlepszy wyjazdowy mecz w tym sezonie. Jestem bardzo dumny z moich zawodników. Z taką mentalnością jestem pewien, że zajdziemy daleko. Wynik jest rozczarowujący, to wstyd. Przez cały mecz widziałem tylko jedną drużynę. Byliśmy lepsi od przeciwnika, mimo że byli bardzo dobrzy. To frustrujące, bo jest to niesprawiedliwe, trudno mi teraz mówić o piłce. Cholerna piłka!" – powiedział po meczu wyraźnie wzburzony Luis Enrique.
Na uwagę zasługuje również postawa Ousmane'a Dembele, który asystował przy bramce dla PSG. Francuz ma już na koncie 16 bezpośrednich udziałów w bramkach w swoich ostatnich 17 meczach Ligi Mistrzów (dziewięć goli, siedem asyst). Przed spotkaniem prezes PSG, Nasser Al-Khelaifi, odniósł się do sytuacji kontraktowej swojego skrzydłowego. Trwają rozmowy w sprawie nowego kontraktu dla zawodnika, jednak do porozumienia wciąż daleko. "Polityka klubu zakłada limit wynagrodzeń dla zawodników, wszyscy o tym wiedzą i wszyscy muszą tego przestrzegać. Klub jest ważniejszy niż ktokolwiek inny" – podkreślił Al-Khelaifi w rozmowie z Canal+.