Liga Mistrzów: dramatyczny finał fazy ligowej z bohaterskimi Portugalczykami
beinsports
2 godz. temu
Wielu ekspertów przewidywało, że odejście od tradycyjnego systemu grupowego na rzecz fazy ligowej pozbawi Ligę Mistrzów emocji i dramaturgii. Ostatnia kolejka rozgrywek udowodniła jednak coś zupełnie przeciwnego, a starcie Benfiki z Realem Madryt stało się najlepszym tego dowodem.
Najbardziej elektryzujące momenty finałowej serii gier należały bez wątpienia do klubów z portugalskiej Primeira Liga. Sporting zapewnił sobie bezpośredni awans do 1/8 finału po bramce strzelonej w ostatnich sekundach meczu. Ten sam gol w Bilbao przeciwko Athletic Club okazał się fatalny w skutkach dla Realu Madryt, który został zepchnięty do baraży, co oznacza dwa dodatkowe spotkania w i tak już przepełnionym kalendarzu Królewskich. Na Estádio da Luz, gdzie Madrid przeżył prawdziwy koszmar, Benfica José Mourinho świętowała magiczny wieczór. Bramkarz Anatolij Trubin stał się bohaterem, "strzelając głową dramatycznego gola w ostatniej minucie, który będzie powtarzany przez lata", jak relacjonuje beIN Sports.
Liga Mistrzów zawsze rezerwuje miejsce na niespodzianki, a największą w tym sezonie okazał się norweski Bodø/Glimt. Skandynawski zespół przekroczył wszelkie oczekiwania, pokonując w ostatniej kolejce zarówno Manchester City, jak i Atlético Madryt, dzięki czemu utrzymał swoje europejskie marzenia przy życiu. Obok Norwegów wyróżniły się również Club Brugge i Qarabag, które zakończyły fazę ligową z lepszym dorobkiem punktowym niż takie marki jak Olympique Marsylia. Rozczarowaniem okazała się natomiast kampania holenderskich gigantów – zarówno PSV, jak i Ajax zawiodły oczekiwania swoich kibiców, prezentując się znacznie poniżej swoich możliwości.