Liam Rosenior pewny siebie przed debiutem w Chelsea: "Jestem dobry w tym, co robię!"
onefootball
17 dni temu
Liam Rosenior, sensacyjnie mianowany nowym menedżerem Chelsea, nie ukrywa wiary we własne umiejętności i ambicji. Anglik, który dotychczas prowadził jedynie Hull City i Strasburg na stałe, mierzy się z falą sceptycyzmu ze strony kibiców. Sam szkoleniowiec jest jednak przekonany, że zasługuje na szansę w tak prestiżowym klubie.
"Nie stawiam sobie żadnych ograniczeń. Nie jestem arogancki, ale jestem dobry w tym, co robię. W każdej roli, jaką pełniłem, czy to jako tymczasowy menedżer, czy asystent, zawsze osiągałem sukcesy, biorąc pod uwagę możliwości danej grupy" – powiedział Rosenior. "Zawsze chciałem pracować w takim klubie jak Chelsea. Nikt nie może zagwarantować zwycięstw, ale ja ciężko pracowałem, aby odnieść sukces." Pierwszym sprawdzianem dla Roseniora będzie mecz Pucharu Anglii z Charlton Athletic, a następnie czeka go trudny dwumecz półfinałowy Pucharu Ligi z Arsenalem. Chelsea czeka intensywny okres – sześć spotkań w ciągu 19 dni. Rosenior nie kryje ekscytacji: "Mamy wspaniałych, utalentowanych zawodników z ogromnym potencjałem. Jestem podekscytowany, że mogę dołączyć do tej grupy. Spędziłem wspaniałe dni, poznając wszystkich. Zawodnicy są fantastyczni i zaangażowani, nie mogę się doczekać meczów z nimi."
Rosenior zdaje sobie sprawę, że musi przekonać do siebie kibiców, a jedynym sposobem na to są zwycięstwa. "Klub o takiej renomie, fani oczekują sukcesów i mają do tego pełne prawo. Moim zadaniem jest zdobycie ich zaufania. Muszę wygrywać mecze. Chodzi o ciężką pracę, determinację i ducha walki. Próbujemy budować tutaj coś nowego. Jestem przekonany, że z czasem pokażemy wszystkim, dlaczego wybraliśmy taką drogę." Angielski szkoleniowiec ma świadomość presji, ale wierzy w swoją wizję i jest gotów podjąć wyzwanie. Jego debiut w meczu z Charltonem będzie kluczowy, aby pokazać, że Chelsea pod jego wodzą może wrócić na zwycięską ścieżkę. Dodatkowo, Arsenal doszedł do porozumienia z Bukayo Saką w sprawie nowego, długoterminowego kontraktu, a Antoine Semenyo dołączył do Manchesteru City na pięć i pół roku. Tymczasem Newcastle celuje w "magiczny" sukces w Pucharze Anglii, a kibice z niecierpliwością czekają na półfinałowe starcia Pucharu Ligi: Arsenal kontra Manchester United oraz Manchester City kontra Chelsea.