Klopp ucina spekulacje: "Nie wracam do trenowania na co dzień, a już na pewno nie w Realu Madryt"
beinsports
14 dni temu

Zwolnienie Xabiego Alonso wstrząsnęło Realem Madryt, a jak to często bywa w takich sytuacjach, spekulacje rozgorzały na nowo. Wśród nazwisk natychmiast łączonych z pustą ławką trenerską pojawił się Jürgen Klopp, jeden z najbardziej szanowanych szkoleniowców w europejskiej piłce. Niemiec jednak nie zwlekał z wyjaśnieniem swojej pozycji: objęcie stanowiska na Santiago Bernabéu nie leży ani w planach klubu, ani w jego własnych.
Zamiast podsycać plotki, Klopp odniósł się do sytuacji zaledwie dzień po odejściu Alonso, jasno dając do zrozumienia, że jego obecna ścieżka zawodowa nie obejmuje powrotu do codziennego trenowania – a już na pewno nie pod intensywną presją związaną z prowadzeniem „Królewskich”. Niemiecki szkoleniowiec potwierdził, że nie otrzymał żadnego kontaktu ze strony Realu Madryt po zwolnieniu Xabiego Alonso. Z lekkim przymrużeniem oka przyznał nawet, że jego telefon dzwonił, ale nie były to telefony z Madrytu. „Miejsce, w którym jestem teraz, jest dla mnie właściwe” – powiedział, skutecznie gasząc wszelkie spekulacje.
Od czasu odejścia z Liverpoolu w 2024 roku, Klopp przyjął strategiczną rolę Szefa Globalnego Futbolu w Red Bullu. Jest to pozycja znacznie oddalona od codziennego znoju prowadzenia pierwszego zespołu. Według niemieckiego trenera, ta rola pozwala mu na spokojne obserwowanie rynku trenerskiego, bez natychmiastowej presji wyników. Poza zdystansowaniem się od wakatu na ławce trenerskiej, Klopp podzielił się również swoją perspektywą na krótką kadencję Xabiego Alonso w Realu Madryt. Jego zdaniem, decyzja o rozstaniu z trenerem po zaledwie sześciu miesiącach jest jasnym sygnałem, że „coś nie działa idealnie” za kulisami.
Były szkoleniowiec Liverpoolu podkreślił, jak trudne może być przejęcie sterów po legendarnej postaci, jaką jest Carlo Ancelotti, zauważając, że wdrażanie nowych zasad i pomysłów w zespole przyzwyczajonym do innego podejścia nie jest łatwym zadaniem. Zwrócił również uwagę na zaskakująco wczesne pojawienie się pogłosek o tarciach między Alonso a zespołem. Klopp dodatkowo zaakcentował, że sytuacja odzwierciedla samą naturę Realu Madryt: klub, w którym cierpliwość jest minimalna, a oczekiwania sięgają zenitu. „To pokazuje, że nie ma czasu na czekanie” – zasugerował, nawiązując do nieustannego zapotrzebowania na natychmiastowy sukces.
Chociaż stanowczo odrzucił wszelkie obecne powiązania z posadą w Madrycie, Klopp nie wykluczył całkowicie przyszłych ruchów na rynku trenerskim. Przyznał, że lato często przynosi przetasowania na wielu stanowiskach menedżerskich w Europie i że znaczące zmiany są zawsze na horyzoncie. Niemniej jednak powtórzył, że na chwilę obecną czuje się dokładnie tam, gdzie powinien. Na ten moment odpowiedź jest jasna: Jürgen Klopp nie dołączy do Realu Madryt. Przynajmniej nie teraz. Pytanie dotyczące następcy Carlo Ancelottiego pozostaje otwarte, ale Niemiec już sam wyeliminował się z tej układanki.