Alarm w Atlético Madryt! Forma Juliána Álvareza budzi coraz większy niepokój
beinsports
17 dni temu

Wszystkie oczy były zwrócone na Juliána Álvareza przed derbowym starciem Atlético Madryt z Realem Madryt w półfinale Superpucharu Hiszpanii w Arabii Saudyjskiej. Z zaledwie dwoma golami w ostatnich dziesięciu występach, wydawało się, że to idealny moment, by Argentyńczyk odzyskał swój blask w tak ważnym meczu.
Zarówno z ławki rezerwowych, jak i w szatni, przekaz był jasny. Diego Simeone publicznie wsparł swojego napastnika przed pierwszym gwizdkiem, podkreślając, że Julián powinien pokazywać swoją jakość czynami, a nie słowami. Koke wtórował mu, przypominając wszystkim, że gracze o wyjątkowych umiejętnościach zawsze podlegają wyższym standardom. Na kilka godzin przed rozpoczęciem meczu w Dżuddzie, nawet prezes klubu, Enrique Cerezo, próbował uspokoić nastroje, zauważając, że wszyscy piłkarze przechodzą przez lepsze i gorsze momenty i wyrażając pełne przekonanie, że Julián wróci do swojej najlepszej formy.
Jednak mecz nie przyniósł oczekiwanego przełomu. Julián po raz kolejny wyglądał na przygaszonego w strefie ataku. Nikt nie kwestionuje jego wysiłku, zaangażowania ani pracy w defensywie, ale z piłką przy nodze jego wpływ na grę był ograniczony. Nie zdołał wykorzystać swoich okazji strzeleckich, miał trudności z dryblingiem i trudno mu było być decydującym, gdy drużyna najbardziej go potrzebowała. Konsekwencje są nieuniknione: debata na temat jego formy narasta, zwłaszcza poza Estadio Metropolitano. Wewnątrz zespołu nie ma pęknięć, a zaufanie pozostaje nienaruszone, ale jasne jest, że Argentyńczyk nie jest w szczytowej formie, a jego wpływ na atak jest niższy od oczekiwań wobec gracza jego formatu. Ten zewnętrzny szum jest również podsycany przez plotki, które pojawiły się wcześniej w sezonie, szczególnie o rzekomym zainteresowaniu ze strony FC Barcelony – wątek, który nigdy do końca nie zniknął. Tylko sam Julián może naprawdę położyć temu kres, prezentując odpowiednią formę na boisku. Po meczu dyrektor sportowy Atlético, Mateu Alemany, wzmocnił przekaz wsparcia, chwaląc zaangażowanie napastnika i przypominając wszystkim znaną prawdę piłkarską: napastnicy przechodzą przez różne okresy. W Atlético wierzą, że nadszedł czas, aby go wesprzeć – zwłaszcza po tym, jak niedawno został ojcem i nadal wykazuje wzorową postawę w każdym meczu. Z 11 golami, Julián Álvarez pozostaje najlepszym strzelcem drużyny w tym sezonie. Jakość jest obecna. Pytanie brzmi, kiedy powróci z regularnością, na którą wszyscy czekają.