Werner nie ma pretensji po remisie z St. Pauli
beinsports
1 godz. temu
Ole Werner przyznał, że RB Lipsk nie zasłużył na więcej niż remis 1:1 z St. Pauli po stracie wyrównującego gola w 93. minucie meczu. Martijn Kaars wykorzystał rzut karny w doliczonym czasie gry, odpowiadając na drugopolową bramkę Yana Diomande na Millerntor-Stadion we wtorek.
Lipsk wygrał zaledwie dwa z ostatnich sześciu meczów Bundesligi i zajmuje czwarte miejsce w tabeli, mając tyle samo punktów co piąty Stuttgart. Goście wypadli gorzej pod względem oczekiwanych goli (xG) – 1,04 do 1,45 St. Pauli – a trener Werner nie miał zastrzeżeń po końcowym gwizdku. "Ogólnie rzecz biorąc, to nie był niezasłużony remis. Popełniliśmy zbyt wiele błędów w pierwszej połowie i graliśmy zbyt wolno" – powiedział dziennikarzom. "Poprawiliśmy się w drugiej połowie i byliśmy w stanie objąć prowadzenie w wyrównanym meczu, w którym wiedzieliśmy, że nie dostaniemy wielu szans. Musimy być w stanie utrzymać takie prowadzenie lub wykorzystać nasze okazje w kontratakach, aby rozstrzygnąć mecz."
Lipsk stracił już 13 punktów z pozycji wygrywającej w tym sezonie Bundesligi, a więcej stracili tylko Koln (16) i Wolfsburg (18). Karny dla borykającego się z problemami St. Pauli został podyktowany, gdy David Raum poślizgnął się i sfaulował Kaarsa, który sam wykorzystał jedenastkę na wyrównanie. Werner przyznał, że sędzia Florian Exner nie miał innego wyjścia, jak wskazać na jedenasty metr w tym rozczarowującym remisie, ale teraz oczekuje reakcji swoich zawodników w przyszły weekend. "To pechowa sytuacja, ponieważ Raum się poślizgnął. Jednak nie można zaprzeczyć, że to był karny. Ale kiedy prowadzisz 1:0 do 93. minuty, musisz być tym, który zabiera do domu wszystkie trzy punkty. Spróbujemy to zrobić przeciwko Mainz."
Raum również przyznał się do błędu po podyktowaniu karnego w końcówce, co sprawia, że Lipsk nie wygrał w czterech ostatnich wyjazdowych meczach z St. Pauli. "Poślizgnąłem się i w rezultacie sfaulowałem [Kaarsa]. Nawet ja muszę przyznać, że to był karny. Pozwoliliśmy im na zbyt wiele okazji. St. Pauli było bardzo zwarte z tyłu i nie byliśmy w stanie dobrze cyrkulować piłką. Nie wszystko poszło tak, jak chcieliśmy. Druga połowa była lepsza, ale to nie był nasz najlepszy występ" – podsumował niemiecki obrońca.