Van Dijk po pogromie w Lidze Mistrzów: "Musimy znaleźć się w najlepszej ósemce!"
beinsports
5 dni temu

Liverpool rozgromił Marsylię na Stade Vélodrome, pewnie pokonując gospodarzy 3:0. Bramki Dominika Szoboszlai'a i Cody'ego Gakpo, a także samobójcze trafienie Geronimo Rulliego, zapewniły "The Reds" kolejne ligowe zwycięstwo. To już 13. mecz z rzędu bez porażki w rozgrywkach wszystkich kategorii, co stanowi najdłuższą aktualną serię spośród drużyn z pięciu czołowych lig europejskich. Od początku poprzedniego sezonu nikt nie wygrał więcej meczów wyjazdowych w fazie grupowej Ligi Mistrzów niż Liverpool, który ma na koncie sześć zwycięstw i dwie porażki, podobnie jak Arsenal.
Pewne zwycięstwo w Marsylii pozwoliło Liverpoolowi awansować na czwarte miejsce w tabeli z dorobkiem 15 punktów. Ostatnim rywalem "The Reds" w fazie grupowej będzie azerski Qarabag. Virgil van Dijk podkreśla wagę zajęcia miejsca w pierwszej ósemce, co pozwoli uniknąć gry w barażach i odciąży zespół w i tak już napiętym terminarzu. „To bardzo ważne, ponieważ pozwala uniknąć baraży i pomaga w naszym intensywnym programie. Wszystko zależy od nas w przyszłym tygodniu, u siebie. Upewnijmy się, że znajdziemy się w najlepszej ósemce. Postawiliśmy się w dobrej pozycji, ale to dopiero na przyszły tydzień” – powiedział kapitan Liverpoolu.
Holender nie zapomina jednak o zbliżającym się ligowym starciu z Bournemouth, po serii czterech remisów w Premier League. „Zawsze powtarzamy to po wygranej lub dobrym wyniku. Teraz w pełni skupimy się na regeneracji, a potem jedziemy do Bournemouth, a ich trudno pokonać. Musimy być w stu procentach gotowi. Wracamy jutro. Następny mecz” – dodał Van Dijk. Trener Arne Slot podziela zdanie swojego kapitana, wskazując na znaczenie unikania dodatkowych spotkań ze względu na listę kontuzji. „Ludzie widzą, jaki mamy skład. Mamy trzech zawodników kontuzjowanych i już nie mamy tak szerokiej kadry jak nasi konkurenci, więc ważne jest, abyśmy nie grali tych meczów” – zaznaczył Slot.
Przed meczem z Marsylią trener Liverpoolu spodziewał się powrotu bramek do zespołu, co było możliwe dzięki powrotowi Mohameda Salaha, który opuścił ostatni miesiąc z powodu gry w Pucharze Narodów Afryki. Choć Egipcjanin nie wpisał się na listę strzelców, odegrał kluczową rolę w zwycięstwie, przyczyniając się do imponującego wskaźnika xG na poziomie 1.49. „To mogło być trudne miejsce do gry, ze względu na ich kibiców, ale także na ich zawodników i trenera. Musieliśmy dzisiaj być bardzo dobrzy i byliśmy. Powinniśmy byli lepiej radzić sobie w kontrataku. Byliśmy bardzo pozytywni z piłką. Strzeliliśmy trzy gole i wszyscy będą bardziej pozytywni niż gdybyśmy stworzyli pięć okazji, a strzelili jedną. W ostatnich 13 meczach bez porażki byliśmy za rywalami tylko przez 54 minuty. Dzisiaj mieliśmy wiele wcześniejszych okazji, aby wygrać. Dzisiaj prawdopodobnie zasłużyliśmy na to, co dostaliśmy. Nie mieliśmy pecha, jak to miało miejsce tak wiele razy w tym sezonie. Wiem, dlaczego nie jesteśmy konsekwentni, a dzieje się to głównie wtedy, gdy mecz jest otwarty. To zupełnie inne niż gra przeciwko niskiemu blokowi. Nie można tego porównywać z dzisiejszym meczem, kiedy obie drużyny chciały naciskać i grać od tyłu. Jeśli jesteśmy niespójni, to dlatego, że mamy problemy z niskimi blokami” – podsumował Arne Slot.