Skandal z ręcznikiem na Pucharze Narodów Afryki. Senegalczyk wspomina absurdalną sytuację
beinsports
3 dni temu

Podczas finałowego meczu Pucharu Narodów Afryki doszło do jednej z najbardziej absurdalnych i kontrowersyjnych sytuacji w historii turnieju. Yehvann Diouf, rezerwowy bramkarz reprezentacji Senegalu, wspominał incydent z chłopcami do podawania piłek i zawodnikami Maroka, którzy próbowali zabrać ręczniki przeznaczone dla jego kolegi z drużyny, Édouarda Mendy'ego.
„Wyobraźcie sobie – jeden z chłopców powiedział mi ‘graj fair’. Odpowiedziałem: ‘Grać fair? To wy bierzecie ręczniki, a ja jestem nie fair, bo tylko próbuję je rozdać?’ Byłem zszokowany, nie rozumiałem tego” – przyznał Diouf. Sytuacja miała miejsce, gdy na boisku zaczął padać deszcz, a Diouf chciał zapewnić swojemu koledze po fachu możliwość utrzymania rękawic w suchości, co jest kluczowe dla komfortu gry.
Nagrania, na których widać, jak Diouf broni ręczniki przed chłopcami do podawania piłek, a nawet przed marokańskim piłkarzem Achrafem Hakimim, szybko obiegły internet. „Już wcześniej widzieliśmy w poprzednim meczu, jak cieszyli się z zabierania ręczników nigeryjskiemu bramkarzowi. Nie wiemy dlaczego. Robili to w regulaminowym czasie gry i ostatecznie udało im się je zabrać. Potem, w dogrywce, kiedy naprawdę zaczął padać deszcz, Mory Diaw poszedł przynieść ręczniki Édouardowi, a kiedy wróciłem, oni już je zabrali” – opowiadał Diouf po zwycięstwie swojej drużyny OGC Nice nad Go Ahead Eagles w Lidze Europy.
Młody bramkarz nie poddał się i pozostał przy bramce, aby upewnić się, że Mendy będzie miał ręcznik pod ręką. „Kiedy podszedłem, zrobili dokładnie to samo. Podbiegł do mnie marokański zawodnik, próbując go wyrwać, a potem włączyli się chłopcy do podawania piłek i jakiś oficjel. Zrobiłem to wszystko, aby zapewnić Édouardowi najlepsze możliwe warunki, bo potrzebowaliśmy bramkarza światowej klasy, żeby wygrać finał” – wyjaśnił.
Sytuacja stała się na tyle absurdalna, że Diouf sam znalazł się na ziemi. „Prawie wpadłem na boisko sam, myśląc, że sędzia przerwie grę. Ale nie, znalazłem się na ziemi, w polu karnym. Zdałem sobie sprawę, że jestem bardziej przeszkodą niż czymkolwiek innym, więc wstałem i poszedłem gdzie indziej. To było surrealistyczne” – podsumował.
Źródło: beIN Sports