Simeone wzywa do działania: Atlético potrzebuje graczy
beinsports
Wczoraj
Diego Simeone nie ukrywa frustracji i jasno domaga się wzmocnień dla Atlético Madryt. Po kolejnym przekonującym zwycięstwie w La Lidze, trener Kolczastych wystosował apel do działaczy: Potrzebujemy graczy! Atlético nadal imponuje formą, ale Simeone podkreśla, że brak nowych twarzy w składzie zaczyna być odczuwalny.
W niedzielę madrytczycy rozbili Mallorcę 3:0 na wyjeździe. Bramkę na 1:0 w pierwszej połowie strzelił Alexander Sørloth, ale na gola Davida Lópeza do własnej siatki kibice musieli czekać do 75. minuty. Decydujący cios zadał w doliczonym czasie Thiago Almada, który mimo plotek o możliwym odejściu błysnął skutecznością. To czwarta z rzędu wygrana Atlético w lidze, co umacnia ich pozycję w walce o czołowe lokaty. Jednak w ostatnim miesiącu klub opuścili Javi Galán, Carlos Martín, Conor Gallagher i Giacomo Raspadori, a na ich miejsce nie sprowadzono nikogo. Simeone nie kryje irytacji: Czterech graczy odeszło, a my nie zdołaliśmy ich zastąpić. Potrzebujemy graczy! Musimy dokończyć budowę składu. Patrząc na nasze mecze, widać, czego brakuje.
W rozmowie z Movistar+ trener zapewnił, że negocjacje trwają: Na pewno w najbliższych dniach nowi zawodnicy dołączą. Już o tym rozmawialiśmy z kierownictwem klubu. Jednym z priorytetów jest zatrzymanie Juliana Álvareza, który mimo ośmiu meczów bez gola w wszystkich rozgrywkach pozostaje kluczową postacią. Argentyński napastnik oddał dwa strzały, ale oba minęły cel, za to asystował przy trzech okazjach dla kolegów z zespołu – więcej niż ktokolwiek inny. Simeone broni swojego podopiecznego: Julian musi poczuć, jak ważny jest dla nas. To decydujący gracz dla naszych planów. Teraz wchodzi decydująca faza sezonu i nie mam wątpliwości, że nadejdzie moment, gdy Julian poprowadzi nas tam, gdzie chcemy.
Atlético Madryt stoi przed wyzwaniem, by szybko zareagować na rynku transferowym. Z formą drużyny wszystko w porządku, ale Simeone wie, że w gorącym okresie wiosennym pełny skład będzie kluczowy w walce o tytuły. Kibice czekają na konkretne ruchy – czy działacze posłuchają Cholo? (Źródło: beIN Sports)