Rosenior: Arsenal nie okazało szacunku Chelsea przed meczem
beinsports
2 godz. temu
Liam Rosenior uważa, że Arsenal wykazał brak szacunku wobec Chelsea podczas rozgrzewki przed rewanżowym półfinałem Pucharu Ligi Angielskiej we wtorek.
Przed rozpoczęciem drugiego meczu przeciwko Kanonierów, Rosenior został zauważony, jak gniewnie krzyczy w stronę niektórych osób po stronie Arsenalu. Chelsea przystępowało do spotkania z dwubramkową stratą z pierwszego meczu (2:3), a ostatecznie przegrało na Emirates Stadium. Kai Havertz w 97. minucie strzelił zwycięskiego gola przeciwko swojemu byłemu klubowi, wysyłając Arsenal do finału rozgrywek.
Przed sobotnim meczem Premier League z Wolves, Rosenior wyjaśnił powody swojej reakcji, wskazując na naruszenie przestrzeni jego drużyny przez rywali. "To nie byli pigracze. Kiedy się rozgrzewacie, macie swoją połowę, a druga drużyna ma swoją. Nigdy nie prosiłem mojego zespołu ani trenerów, żeby wchodzili na terytorium przeciwnika" – powiedział szkoleniowiec Chelsea. "W tamtym momencie nie uważałem, że to było właściwe, gdzie oni operowali; wpływali na naszą rozgrzewkę. Poprosiłem ich, może nie zbyt grzecznie, żeby zostali na swojej połowie. Nie jestem tu po to, żeby grać w gry psychologiczne; to po prostu kwestia tego, co uważam za właściwe i pełne szacunku" – dodał.
Rosenior podkreślił, że w futbolu istnieją pewne zasady etykiety, których należy przestrzegać. "Nie mam problemu z nikim w Arsenalu. Mikel [Arteta] to ktoś, do kogo mam ogromny szacunek. To był tylko ten konkretny moment; nie sądzę, że okazano wtedy szacunek mojej drużynie" – zaznaczył trener The Blues. Od czasu objęcia stanowiska, Rosenior poprowadził Chelsea do sześciu zwycięstw w ośmiu meczach we wszystkich rozgrywkach, przy czym obie porażki jego zespół poniósł właśnie z Arsenalem.