Remis pełen emocji i zwrotów akcji w Stambule
beinsports
10 godz. temu
Eyüpspor i Beşiktaş rozegrały intensywne i pełne dramaturgii spotkanie, które zakończyło się podziałem punktów 2-2. Wynik sprawiedliwie odzwierciedlał przebieg całego meczu, w którym obie drużyny na przemian dominowały i prezentowały ofensywne podejście do gry. Wysokie tempo i napięcie towarzyszyły zawodnikom przez pełne 90 minut.
Goście z Beşiktaşu uderzyli jako pierwsi i to błyskawicznie. Już w 6. minucie Orkun Kökçü otworzył wynik klinicznym strzałem z dystansu, zaskakując obronę gospodarzy i na moment uciszając trybuny. Szybka strata bramki zmusiła Eyüpspor do przesunięcia linii do przodu i podejmowania ryzyka, co zaowocowało bardziej otwartym i widowiskowym widowiskiem.
Z biegiem czasu gospodarze zaczęli się oswajać z sytuacją i znajdować luki w defensywie rywali. Po kilku nieudanych próbach Eyüpspor wreszcie dopięło swego w 57. minucie, kiedy Umut Bozok wykorzystał błąd w obronie i spokojnie wykończył akcję w polu karnym, przywracając nadzieję swojej drużynie. Psychologiczny impuls okazał się kluczowy – zaledwie osiem minut później, w 65. minucie, Emre Akbaba pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany za wyraźne przewinienie w polu karnym. "To była kliniczna egzekucja" – relacjonowali komentatorzy beIN Sports, gdy wynik zmienił się na 2-1, a stadion eksplodował euforią.
Beşiktaş jednak nie zamierzał się poddawać. Pokazując charakter i klasę, goście ruszyli po wyrównanie i znaleźli je w 76. minucie za sprawą Cengiza Ündera, który wykończył składną akcję zespołową precyzyjnym uderzeniem, ustalając końcowy wynik 2-2. Rezultat pozostawił mieszane uczucia po obu stronach – Eyüpspor zaprezentował wielką osobowość i ducha walki w odrabianiu strat, podczas gdy Beşiktaş wyróżnił się odpornością i doświadczeniem w kluczowych momentach. To był żywy remis, który trzymał w napięciu do samego końcowego gwizdka.