Ranking najbardziej przecenianych napastników świata: Gyokeres i Sesko w czołówce
onefootball
11 godz. temu
Wielkie nazwiska, astronomiczne kwoty transferowe i nieustanna szumowina medialna nie zawsze przekładają się na elitarną skuteczność. Zawodnicy Manchesteru United, Arsenalu i Barcelony znaleźli się na liście najbardziej przecenianych napastników w światowej piłce nożnej.
Jean-Philippe Mateta z Crystal Palace otwiera zestawienie, mimo że jest jednym z najskuteczniejszych strzelców Premier League w ostatnich dwóch i pół sezonu. Problem tkwi w jego wykończeniu akcji – w tym sezonie zmarnował 15 stuprocentowych okazji, więcej tylko od Erlinga Haalanda. Co więcej, żaden zawodnik bardziej nie odstaje od swojego wskaźnika xG. "Mateta wydaje się typem gracza, który spektakularnie zawiódłby w europejskim gigancie, a wysoka kwota transferu szybko okazałaby się świetnym interesem dla sprzedającego klubu" – oceniają eksperci. Wśród innych wymienionych znajduje się Mika Biereth z Monaco, który po fenomenalnym starcie we Francji (13 goli w 16 meczach) zdobył zaledwie dwa trafienia w Ligue 1 w obecnym sezonie, oraz Jorgen Strand Larsen z Wolves, za którego Newcastle latem oferowało 55 milionów funtów.
Kontrowersyjnie na liście pojawił się Robert Lewandowski z Barcelony. Choć jego legacy jest niekwestionowane – tylko Leo Messi i Cristiano Ronaldo strzelili więcej goli w historii pięciu najlepszych lig europejskich – eksperci kwestionują jego przydatność w dynamicznym systemie Hansiego Flicka. "Atak Barcelony wygląda bardziej płynnie i przekonująco, gdy go tam nie ma" – argumentują analitycy, wskazując na Ferrana Torresa jako równie skuteczną, ale lepiej wpasowującą się w zespół alternatywę. Evan Ferguson z Brighton, niegdyś typowany jako kolejna stukilionowa sprzedaż klubu, również znalazł się w zestawieniu po nieudanym wypożyczeniu do West Hamu i słabych występach w Romie.
Najbardziej krytycznie potraktowano Benjamina Sesko i Viktora Gyokeresa. Słoweński napastnik, mimo imponujących 195 cm wzrostu i szybkości, okazał się dla Manchesteru United kolejnym surowym produktem wymagającym ogłady. "Manchester United ma środki, by kupować gotowe produkty. Jak powiedział Don Draper – po to są pieniądze" – czytamy w analizie. Gyokeres, który nie przekonał w Arsenalu, porównywany jest do Francisa Jeffersa. Na liście znaleźli się także Mateo Retegui, który po zdobyciu Capocannoniere Serie A przeniósł się do Arabii Saudyjskiej, gdzie przegrywa rywalizację strzelecką z Joshem Kingiem, oraz Gian Piero Gasperini otwarcie krytykujący występy Fergusona w Atalancie.