Postecoglou o odejściu Kane'a: z nim bylibyśmy w Lidze Mistrzów
beinsports
5 godz. temu
Ange Postecoglou w szczerym wywiadzie przyznał, że odejście Harry'ego Kane'a z Tottenhamu znacząco ograniczyło jego możliwości podczas dwuletniej kadencji w klubie. Australijski szkoleniowiec nie pozostawił wątpliwości – gdyby angielski napastnik pozostał w zespole, Spurs zakwalifikowaliby się do Ligi Mistrzów już w pierwszym sezonie.
Postecoglou objął Tottenham w czerwcu 2023 roku, zastępując Antonio Conte, ale pierwszym wielkim ruchem klubu było pozwolenie Kane'owi na transfer do Bayernu Monachium. Kapitan reprezentacji Anglii opuścił Spurs jako najskuteczniejszy strzelec w historii klubu – 280 goli w 435 meczach we wszystkich rozgrywkach. "To uczciwe stwierdzenie, że z Mauricio [Pochettino] szli tą ścieżką. Ale jednocześnie ludzie zbyt lekceważyli wpływ Harry'ego w tamtym okresie. To niesamowity zawodnik. Gdybym miał Harry'ego, w pierwszym sezonie, gdy skończyliśmy na piątym miejscu, jestem przekonany, że zakwalifikowalibyśmy się do Ligi Mistrzów" – powiedział Postecoglou w programie The Overlap. "Nawet po jego odejściu nie da się zapełnić tej luki. To niemożliwe" – dodał.
Kane błyszczy obecnie w Bundeslidze, zdobywając 124 bramki w 130 meczach dla Bayernu i zdobywając pierwsze wielkie trofeum w karierze w zeszłym sezonie. Tymczasem od jego odejścia najlepszym strzelcem Tottenhamu był Son Heung-min z zaledwie 28 golami – o 96 mniej niż Kane w tym samym okresie. Wypowiedzi Postecoglou padły tuż po zwolnieniu Thomasa Franka w środę, po porażce 2:1 z Newcastle United. Tottenham nie wygrał w ośmiu ostatnich meczach Premier League, co jest najgorszą serią od 2008 roku.
Postecoglou skrytykował również strategię klubu w zatrudnianiu menedżerów, wskazując na chaos w wizji rozwoju. "Mauricio grał w określony sposób, pasował do DNA klubu, ale potem uznano, że potrzebują zwycięzców, więc zatrudniono Jose [Mourinho]. Doprowadził ich do finału pucharu, a potem zwolniono go tydzień przed meczem. Potem był Antonio [Conte], kolejny zwycięzca. Odszedł, przyszedłem ja, bo chcieli piłki. Więc co oni próbują zbudować?" – pytał retorycznie Australijczyk. Spurs zajmują obecnie 16. miejsce w tabeli, zaledwie pięć punktów nad strefą spadkową, a przed nimi starcie z liderem Arsenalem.