Manchester City pod presją przed starciem z Wolves. Czy Obywatele przełamią złą passę?
beinsports
5 dni temu

Manchester City znajduje się pod presją po niespodziewanej porażce 3:1 z Bodo/Glimt w Lidze Mistrzów. Pep Guardiola musi znaleźć sposób, by jego zespół odnalazł formę i zmazał plamę po tym nieudanym występie. Drużyna z Etihad Stadium zanotowała fatalną serię w Premier League, zdobywając zaledwie trzy punkty w czterech ostatnich meczach, w tym rozczarowującą porażkę 2:0 z lokalnym rywalem, Manchesterem United. Teraz na ich drodze staje Wolverhampton Wanderers, które pod wodzą Roba Edwardsa prezentuje się coraz lepiej.
„Musimy wrócić do gry – wyniki od 2025 roku nie są dobre, jeśli chodzi o Premier League, a teraz także tutaj [w Bodo]” – przyznał Guardiola. „Ale idziemy naprzód, czeka nas Wolves, a potem Galatasaray. Mamy wrażenie, że wszystko idzie nie tak, detale, ale musimy spróbować to zmienić. Nie mam żadnych wątpliwości co do tej konkurencji, niczego nie przyjmujemy za pewnik, to pewne. United pokonali nas i byli lepsi. Dzisiaj [Bodo] mieli impet. Ale zespół był tam, stworzyliśmy okazje – w transakcji są naprawdę dobrzy.”
Wolves, mimo że nadal zajmują ostatnie miejsce w tabeli Premier League, wykazują oznaki poprawy. Ostatni bezbramkowy remis z Newcastle United był kolejnym dowodem na to, że drużyna Edwardsa staje się coraz bardziej solidna i konkurencyjna. Mimo to, statystyki nie są po ich stronie – Opta supercomputer daje im zaledwie 0,3% szans na uniknięcie spadku. Jednak obrońca Hugo Bueno nie traci nadziei: „Jesteśmy teraz o 100% bardziej solidni i konkurencyjni. Jesteśmy bardzo pewni naszej pracy, ale potrzebujemy tych zwycięstw. Nawet jeśli teraz remisy są dobrym wynikiem, nie jesteśmy szczęśliwi, bo wiemy, że musimy wygrywać więcej, i będziemy o to walczyć. Mam nadzieję, że następny mecz będzie zwycięski.”
Starcie na Etihad Stadium zapowiada się pasjonująco. Erling Haaland, mimo ostatniej niemocy strzeleckiej, ma imponujący bilans przeciwko Wolves, strzelając im więcej bramek w Premier League niż przeciwko jakimkolwiek innym rywalom (10). Z drugiej strony, młody João Gomes stał się kluczową postacią dla Wilków, notując w ostatnim czasie najwięcej bramek i asyst. Manchester City ma dominującą historię przeciwko Wolves, wygrywając 10 z ostatnich 11 spotkań ligowych. Jednak ich obecna seria czterech meczów bez zwycięstwa w lidze (trzy remisy, jedna porażka) jest najdłuższą od 2009 roku. Z kolei Wolves są niepokonani od czterech kolejek, co jest znaczącą poprawą w porównaniu do poprzednich 22 meczów. Czy Obywatele zdołają przełamać złą passę i umocnić się na pozycji lidera, czy też Wilki sprawią kolejną niespodziankę?