Liverpool pewnie w piątej rundzie Pucharu Anglii. Salah przełamał domową passę
beinsports
2 godz. temu
Liverpool bez większych problemów awansował do piątej rundy Pucharu Anglii, pokonując na Anfield Brighton 3:0. Na listę strzelców wpisali się Curtis Jones, Dominik Szoboszlai i Mohamed Salah, przy czym dla tego ostatniego było to szczególnie ważne trafienie.
Brighton rozpoczęło spotkanie odważnie, jednak nie stworzyło sobie stuprocentowych okazji bramkowych. Z biegiem pierwszej połowy inicjatywę przejęli gospodarze. Liverpool miał już piłkę w siatce po główce Cody'ego Gakpo, który wykorzystał wspaniały rzut wolny Szoboszlaia, lecz radość przerwała flaga asystenta. Jason Steele musiał interweniować przy strzałach Salaha i Milosa Kerkeza – tego drugiego zatrzymał genialną interwencją palcami, gdy lewy obrońca huknął w kierunku dalszego słupka. To właśnie Kerkez był kluczową postacią przy prowadzeniu Liverpoolu w 42. minucie. Jego perfekcyjne, płaskie dośrodkowanie z pierwszej piłki zostało precyzyjnie wykończone przez Jonesa, który tego dnia grał na przeciwległej stronie defensywy.
Alisson Becker pokazał swoją klasę tuż przed przerwą, broniąc strzał Diego Gomeza, a na początku drugiej połowy obronił również uderzenie głową Lewisa Dunka. Brighton zapłacił za zmarnowane szanse w 56. minucie, gdy Liverpool zdobył drugą bramkę – prawdziwe dzieło sztuki. Kerkez posłał długie podanie do Salaha, który wewnętrzną częścią stopy idealnie obsłużył Szoboszlaia. Węgier wpadł w pole karne i huknął nie do obrony w dalszy róg. "To był piękny gol" – mogliby powiedzieć kibice na Anfield.
Salah, który zaliczył asystę przy drugim trafieniu, w 68. minucie sam wpisał się na listę strzelców. Egipcjanin wywalczył i pewnie wykorzystał rzut karny, strzelając w prawy górny róg po niezdarnym sfaulowaniu przez Pascala Grossa. Dla Salaha było to pierwsze trafienie w rozgrywkach krajowych od 1 listopada 2024 roku, kiedy pokonał Aston Villę. Siedemnastoletni rezerwowy Rio Ngumoha sądził, że dołożył czwartego gola, ale minimalnie znajdował się na pozycji spalonej. Dla Jonesa było to pierwsze trafienie od 57 meczów – poprzednie zanotował przeciwko Leicester City w grudniu 2024 roku. Brighton oddało więcej strzałów (17 do 13), ale Liverpool był skuteczniejszy, kończąc mecz z wyższym wskaźnikiem expected goals.