Howe: sędziowie zbyt polegają na VAR
beinsports
1 godz. temu
Eddie Howe zasugerował, że arbitrzy stali się zbyt zależni od systemu VAR, po tym jak technologia ta była wyraźnie nieobecna podczas zwycięstwa Newcastle United 3-1 nad Aston Villą w Pucharze Anglii.
Sandro Tonali dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, a Nick Woltemade przypieczętował wynik, gdy Newcastle odrobili straty w drugiej połowie sobotniego meczu na Villa Park, mimo że przegrywali do przerwy. Tammy Abraham, który niedawno wrócił do Villi, otworzył wynik, ale bezpośrednia czerwona kartka dla bramkarza Marco Bizota tuż przed przerwą przechyliła szalę zwycięstwa na korzyść Newcastle. Choć czerwona kartka dla Bizota była oczywista po tym, jak wybiegł z bramki i sfaulował Jacoba Murphy'ego, kilka innych kontrowersyjnych decyzji Chrisa Kavanagha poszło na niekorzyść Newcastle. Abraham był wyraźnie na spalonym przy golu Villi, ale VAR nie jest używany aż do piątej rundy Pucharu Anglii, więc decyzja o uznaniu bramki została utrzymana. Lucas Digne z kolei miał szczęście uniknąć czerwonej kartki w pierwszej połowie i w jakiś sposób nie został ukarany za zagranie ręką w swoim polu karnym w drugiej części gry.
Pytany o te decyzje po meczu, Howe powiedział: "Oczywiście mamy na ławce możliwość oglądania powtórek i można zobaczyć, co jest słuszne, a co nie, i zgodziliśmy się, że w pierwszej połowie każda decyzja była przeciwko nam. Sędziowie nie podejmują żadnych decyzji celowo, to po prostu to, co myślą w danym momencie, ale bez VAR myślę, że dzisiaj było wiele błędów. Kiedy decyzja zostaje podjęta i wydaje się, że nie ma odwrotu, nic nie można zrobić. Trzeba szybko iść dalej, chociaż przez całą tę połowę wydawało mi się, że dyskutuję o decyzjach sędziego. To nie ja, nie robię tego, ale czułem, że tak wiele było przeciwko nam. Dzisiaj ma sens, dlaczego VAR jest konieczny. Aby pomóc sędziom."
Zapytany, czy arbitrzy są teraz zbyt uzależnieni od technologii, Howe odpowiedział: "Myślę, że można argumentować, że tak. Ponieważ gdy VAR jest dostępny, zawsze jest poczucie: 'Cóż, nie dam tego, ale sprawdźmy'. Myślę, że wtedy twoje podejmowanie decyzji może nie być tak ostre, jak normalnie musiałoby być, więc może jest w tym różnica. Zawsze jestem rozdarty w kwestii VAR. Ta emocja, ta radość, którą dostajesz w tym momencie, naprawdę kocham to, a VAR to zabiera. Ale z drugiej strony życzyłem sobie, żeby był VAR przy pierwszym golu przeciwko nam i prawdopodobnie przez cały ten mecz." Trener Villi, Unai Emery, przyznał, że czerwona kartka dla Bizota była punktem zwrotnym w meczu, ale po dokonaniu kilku zmian w składzie, Hiszpan nadal dostrzegł pozytywne sygnały.