Lisandro Martínez ucisza krytyków w derbach Manchesteru. "Mogę go zaprosić do domu"
beinsports
9 dni temu
Manchester United zaprezentował jedną z najbardziej kompletnych gry w tym sezonie, pokonując Manchester City 2:0 na Old Trafford w Premier League. Kluczową postacią tego zwycięstwa był Lisandro Martínez, którego dominująca postawa w obronie zneutralizowała Erlinga Haalanda i nadała ton tej historycznej wygranej.
Argentyński środkowy obrońca doskonale czytał grę, wygrywał kluczowe pojedynki i ani na chwilę nie pozwolił napastnikowi City na swobodę. To był występ zbudowany na idealnym wyczuciu czasu, agresji i charakterze. W przedmeczowych analizach, byli pomocnicy United, Paul Scholes i Nicky Butt, kwestionowali, czy Martínez jest odpowiednim profilem do zatrzymania Haalanda. Scholes sugerował, że lepsi byliby wyżsi obrońcy, jak Matthijs de Ligt czy Harry Maguire, żartując nawet, że wyobraża sobie Haalanda "wrzucającego 1,75-metrowego obrońcę do bramki". Butt dodał własne, przesadzone porównanie, zestawiając to starcie z sytuacją "ojca goniącego małe dziecko po ulicy".
Martínez postanowił odpowiedzieć na boisku, a następnie odniósł się do komentarzy po meczu. Mistrz świata jasno dał do zrozumienia, że krytyka go nie dotyczy, jednocześnie zapraszając do bezpośredniej konfrontacji, zamiast publicznych wypowiedzi. „Może mówić, co chce. Już mu powiedziałem wcześniej, jeśli chce mi coś powiedzieć, może przyjść gdziekolwiek chce, do mojego domu, gdziekolwiek. Nie obchodzi mnie to.” – powiedział Martínez. Pomimo ostrej reakcji, Argentyńczyk podkreślił, że jego koncentracja pozostaje niezmieniona. „Nie obchodzi mnie, co mówią. Koncentruję się tylko na mojej grze, na grze zespołu i daję z siebie wszystko dla tego klubu do ostatniego dnia.”
Wymiana zdań na tym się nie zakończyła. W niedzielę Paul Scholes zareagował na Instagramie z dozą ironii. Udostępniając cytaty Martíneza, były pomocnik napisał: „Ktoś rozegrał świetny mecz. Jestem z ciebie naprawdę zadowolony. Herbatę, bez cukru, proszę.” To był kolejny rozdział w powtarzającej się dynamice. Już w listopadzie 2025 roku, podczas przerwy w grze Martíneza z powodu kontuzji, Scholes twierdził, że obrońca „nie jest wystarczająco dobry, by wygrać Premier League”, nawet w pełni sił.
Zwycięstwo w derbach miało dodatkowe znaczenie dla Manchesteru United, ponieważ był to pierwszy mecz pod wodzą nowego trenera, Michaela Carricka, po zwolnieniu Rubena Amorima na początku miesiąca. Od czasu przybycia Carricka, wraz ze sztabem, w którym znajduje się były asystent reprezentacji Anglii, Steve Holland, w klubie dało się zauważyć zmianę atmosfery w zespole. Martínez podkreślił wpływ Carricka i jego głębokie zrozumienie klubu. „Ma inną mentalność. Wie, co naprawdę znaczy ten klub” – powiedział Martínez w komentarzach cytowanych przez The Athletic. „Był spokojny, uśmiechnięty, bardzo pewny siebie. A to bardzo pomaga.” Dla Manchesteru United zwycięstwo było czymś więcej niż tylko wynikiem. Była to demonstracja siły, która wysłała jasny sygnał wewnątrz i na zewnątrz klubu. Dla Lisandro Martíneza było to potwierdzenie, że wzrost mierzy się nie w centymetrach, ale w obecności, przekonaniu i autorytecie na największej scenie.