Hearts uratowały punkt w dramatycznej końcówce! Remis 2-2 z osłabionym Celticiem
beinsports
Wczoraj
Claudio Braga zapewnił Hearts potencjalnie kluczowy remis 2-2 z grającym w dziesiątkę Celticiem w meczu Scottish Premiership. Spotkanie na Tynecastle obfitowało w emocje i napięcie, które kilkakrotnie groziło wybuchem.
Benjamin Nygren i Yang Hyun-jun dwukrotnie prowadzili Celtic, ale za każdym razem odpowiadali Stuart Findlay i Braga. Drugie wyrównanie przyszło po czerwonej kartce dla Austona Trusty'ego. Zespół Dereka McInnesa utrzymał prowadzenie w tabeli z sześciopunktową przewagą nad Celticiem, choć Rangers wskoczyli na drugie miejsce, tracąc zaledwie cztery punkty do liderów po wygranej 3-0 z Dundee FC.
Celtic ruszył z kopyta – w siódmej minucie Nygren kapitalnie egzekwował rzut wolny po faulu nowego gracza Hearts, Marca Leonarda. Braga stanął sam na sam z Kasperem Schmeichem, ale Duńczyk wybronił, podobnie jak przy strzale Alexandrosa Kyziridisa po fatalnym podaniu Trusty'ego. Po przerwie Findlay z główki przy rzucie rożnym Leonarda pokonał bramkarza Celticu, choć wcześniej Tomas Cvancara obił poprzeczkę.
Gospodarze nie posłuchali ostrzeżenia – Yang Hyun-jun wykorzystał świetne przygotowanie Cvancary i przywrócił prowadzenie. Losy meczu odwróciły się jednak dramatycznie: Trusty sfaulował Pierre'a Landry'ego Kabore, a sędzia Steven McLean po konsultacji z VAR zmienił żółtą kartkę na czerwoną. Braga najpierw trafił w Schmeichela, ale w 87. minucie po dośrodkowaniu Oisina McEntee'ego wpakował piłkę do siatki.
Hearts zasłużyli na ten punkt – mieli przewagę w strzałach (16-9), celnych (8-3) i xG (1,74-1,17). Jambos znów pokazali charakter, zdobywając dziewięć punktów z przegrywających pozycji w tym sezonie.